Paryż, dzień II

Drugi dzień zaczęliśmy ambitnie od Louvru, aby jak to Tomek powiedział pójść do muzeum z rana, póki jeszcze człowiek ma wypoczęty umysł. O rozmiarach kolejki po bilet oraz tłumach zasłaniających rzeźby i obrazy nie będę pisać. Wstawię tylko jedno zdjęcie.

….

….

A potem poszliśmy zobaczyć/zwiedzić bardzo dużo miejsc, ale wymienię te najbardziej znane:

Ogrody Tuileries (Jardin des Tuileries) – ciągnące się od Louvru do Placu Zgody (Place de la Concorde)
Bulwar St Germain
Kośćiół St-Germain-des-Pres (najstarszy w Paryżu bo z 542 roku). Znajduje tu się serce króla Jana II Kazimierza Wazy, gdyż był opatem tego kościoła

Pałac Luksemburski i Ogrody Luksemburskie


Nasze wrażenia:
1. Jak Kowno na Litwie jest miastem dziwnych i wesołych rzeźb tak Paryż jest miastem krzeseł. Wszędzie w parkach, na skwerkach są krzesła. Mase ludzi na nich siedzi i to w taki sposób że biorą dwa krzesła, aby móc na drugim krześle położyć nogi. Oooo, jakie to relaksujące. Jesteś zmęczony i siadasz sobie na krześle. Chcesz pogadać ze znajomym, siadacie w cieniu na krzesłach. Chcesz się zdrzemnąć słuchają muzyki (takich też widzieliśmy) też siadasz na krzesłach.
2. Fajnie przejechać samochodową rykszą z Placu Zgody poprzez Bulwar St Germain. Frajda niesamowita szczególnie w upalny dzień
3. Alzacki słodki przysmak sprzedawany na targu to nic innego jak nasze polskie kokosanki. Natomiast alzackie precle to takie nasze krakowskie tyle że cholernie słone. Bo zdrapaniu wielkich ziaren soli smakują już zupełnie jak krakowskie.
4. Le poisson du jour – czyli „ryba dnia” na lunch w Louvrze to nie jest najlepszy wybór.
5. Deser to już o wiele lepszy wybór.
6. Wszystkie drogi prowadzą na kawę. Pewne bardzo miłe, starsze małżeństwo pomogło nam gdy zapytaliśmy o drogę. Po 20 minutach od tego wydarzenia zdecydowaliśmy się na szybką kawkę. We Francji stoliki w kafejkach są tak blisko siebie, że w sumie wydaje się że wszyscy siedzą razem. Kto się przysiadł do nas? No właśnie Ci starsi Państwo. Pośmialiśmy się razem, ja dałam Pani chusteczkę higieniczną gdy nie mogła znaleźć serwetki. Jednym słowem, mamy już znajomych w Paryżu!
7. W Ogrodzie Luksemburskim na stawie można puszczać takie małe specjalne łódeczki z żaglami, które można „sterować” kijkami lub dmuchnięciami i w ten sposób urządzać wyścigi.
8. Małe golaski – dzieci kąpią się w mini basenikach w Ogrodzie Luksemburskim i nikomu to nie przeszkadza ani nie pozbawia uroku ten wypielęgnowany, elegancki ogród.

Moze Cie tez zainteresowac
Paryż I Paryż II Wersal
About these ads

Porozmawiajmy, bez trollowania i złośliwości

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s