Rock of Dunamase, zamek Ballaghmore i miasteczko Limerick

“Will you come up to Limerick?”

To nie tak że marzyliśmy o wyprawie do Limerick. Trafiła nam się po prostu super oferta pobytu w bardzo dobrym hotelu i do tego kolacja. Postanowiliśmy więc pojechać a przy okazji może jeszcze coś pozwiedzać. Na wycieczkę mieliśmy jechać z M i M. Ale jeden M zadzwoniła w piątek powiedzieć że drugi M jest chory i nie jadą. Trudno się mówi, postanowiliśmy jechać sami.

Pierwszy przystanek to tzw Rock of Dunamaise – urocze ruinki z pięknym widokiem na okoliczne zielone pagórki. Oczywiście spotkaliśmy tam również innych zwiedzających Polaków – większość turystów w Irlandii to Polacy. Zamek był “wykorzystany” w filmie Leap Year – Zaręczyny po Irlandzku, więcej o tym tutaj i tutaj.

Drugi przystanek to zamek Ballaghmore

Gdy Tomek zobaczył stronę internetową tego zamku bardzo chciał go odwiedzić. W zamku można robić imprezy oraz są miejsca sypialne ale wszystko w dawnym stylu bez przeróbek. Okazało się, że zdjęcia pięknie pokazują zamek ale nie oddają prawdy. Wszystkie pomieszczenia były zapleśniałe, zbutwiałe, zagrzybiałe i śmierdzące. Ściany zielone od pleśni. Wszędzie brud – po prostu okropnie, nie wyobrażam sobie spania w takim zagrzybiałym zamku na półzbutwiałym łóżku. Właścicielkę zamku ochrzciliśmy czarownicą – tak wyglądała i poza tym była bardzo pazerna i nieprzyjemna (nie była Irlandką tylko Angielką). Ale namawiała nas abyśmy wynajęli sobie zamek na weekend za 2000 euro.


No i w końcu Limerick. Limerick uważany jest za najbardziej niebezpieczne miasto Irlandii nazywane przez Irlandczyków Stab City co w moim wolnym tłumaczeniu oznacza Dolina Latających Siekier. Hmmm, nie jest takie całkiem złe, kilka ładnych miejsc i widoków ale też sporo osób których nie chciałoby się spotkać nocą. Podobno reputację swą zawdzięcza kilku rodzinom które są zarazem gangami narkotykowymi i prowadzą między sobą wojnę. Mieliśmy przepiękny widok z okna hotelowego na mosty. Potem dowiedzieliśmy się że bardzo dużo ludzi skacze z tych mostów popełniając samobójstwo a ciał często nie można znaleźć ze względu na wartki prąd rzeki Shannon, która zaraz za Limerick uchodzi do morza. Po takiej wiadomości widok już nie był taki sam…

A limeryk czyli krótki zabawny wierszyk opowiadający jakąś historię podobno wcale się nie wywodzi z Limerick. Nazwę swą limeryk zawdzięcza od nazwy tego miasta bo jeden z wcześniejszych limeryków miał takie słowa “will you come up to Limerick?“. Podobno…

Z limeryków chińsko-podhalańskich

Pewien juhas z Pęksowego Brzyzku
ujrzał przyszłość w proroczym błysku:
szumi piknie Dunajec,
a na mostku baca Kitajec
Jasinecka pierze po pysku.

Wisława Szymborska

Aaa i obsługa w restauracji hotelowej znów była polska (tak samo jak i w Kilkenny, Belfaście, Londynie, Galway, Paryżu). Sorry, zapomniałam że Marcin w Kilkenny nie był Polakiem….(Marcin miał zawieszkę ze swoim imieniem. Spytałam go więc: Are you Polish Marcin? Odpwoiedział: no, i’m not. Spytałam więc zaciekawiona: where are you from? Odpowiedział: I’m from Ostrów Wielkopolski)…więcej kiedyś przy okazji opisu Kilkenny….


View Larger Map

Moze Cie tez zainteresowac
Bunratty Mount Stewart Groby korytarzowe
About these ads

Jedna uwaga do wpisu “Rock of Dunamase, zamek Ballaghmore i miasteczko Limerick

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s