Do napisania dzisiejszego postu skłoniła mnie rozmowa podczas wczorajszego wyjścia do pubu ze znajomymi z pracy. Pewien mój kolego wspomniał o tym, że jego córka tak bardzo lubi chodzić do dublińskiego zoo, że aż kupili bilet sezonowy. Kolega zauważył, że jako stałego bywalca zoo zadziwia go ilość par spotykających się w zoo. Podobno, jak to zgodnie wczoraj wszyscy moim znajomi przyznali – chodzenie na pierwszą czy drugą randkę do zoo to typowo dubliński zwyczaj.
Poniżej kilka fotek z mojej wakacyjnej wyprawy do zoo, która nie była co prawda moja pierwszą czy drugą randka, ale za to wyprawą, którą bardzo miło wspominam!
| Moze Cie tez zainteresowac | ||
![]() |
![]() |
![]() |
| Wielkanocny spacer | Mulranny | Wicklow Town |










paź 24, 2011 @ 23:05:50
Bardzo praktyczne
W ten sposób odrazu wiadomo co jest randką, a co nie ;D.
paź 24, 2011 @ 23:24:35
Dokładnie, na dodatek świetny sposób na sprawdzenie kandydata
Śmiałyśmy się z dziewczynami, że to taki test: jeśli da radę ujarzmić lwa to się nadaje..
paź 30, 2011 @ 20:03:19
Nie dfa się ukryć, że jest to miejsce świetne na wyprawy z dziećmi, ale tez i na spacery:) tak przynajmniej ja je odbieram. Nasza rodzina zalicza dublińskie zoo raz lub dwa razy do roku i wciąż jest to dla wszystkich miłe doznanie.
Anka