Dobrze mieszkać w Irlandii – przed Wielkim Postem można objadać się dwukrotnie, najpierw z okazji polskiego Tłustego Czwartku a potem przy okazji jego irlandzkiego odpowiednika czyli Shrove Tuesday zwanym też Pancake Day.

Małe wyjaśnienie – naleśnik w postaci znanej nam Polakom, w Irlandii kiedyś był nazywany „pancake”. Wraz z postępująca globalizacją i irlandzką modą na wszystko co amerykańskie, słowo „pancake” zaczęło oznaczyć amerykański naleśnik (czyli tak mały placuszek jak na zdjęciu poniżej) natomiast na nam znany naleśnik zaczęto mówić „crepe” czyli francuski naleśnik. W dniu Shrove Tuesday jednak „pancake” to znów ten nasz francuski naleśnik a nie ten amerykański. Confusing??? :)

Czemu Irlandczycy jedzą naleśniki? Bo są zrobione z jajek, mleka i masła czyli produktów, które były zakazane w Wielkim Poście. Irlandzkie tradycyjne shrovetuesdayowe naleśniki są skropione cytryną, posypane cukrem i zawinięte w rulonik. Nie wiem czemu używano tak dziwnych, ubogich dodatków, myślę sobie, że to z powodu biedy – nie stać ich było na jakieś wymyślne dżemy owocowe itp. ale z drugiej strony jeśli z powodu biedy to skąd brali cytrynę – jakby nie było towar importowany.

Tu (click) można znaleźć przepis na naleśniki shrovetuesdayowe.  A więc jutro zakładam luźniejsze ubranka i ….. naleśniki…i’m coming….!!!!


Moze Cie tez zainteresowac
zamek Ballycarbery 10 downing st boys band