Dobrze mieszkać w Irlandii – przed Wielkim Postem można objadać się dwukrotnie, najpierw z okazji polskiego Tłustego Czwartku a potem przy okazji jego irlandzkiego odpowiednika czyli Shrove Tuesday zwanym też Pancake Day.
Małe wyjaśnienie – naleśnik w postaci znanej nam Polakom, w Irlandii kiedyś był nazywany „pancake”. Wraz z postępująca globalizacją i irlandzką modą na wszystko co amerykańskie, słowo „pancake” zaczęło oznaczyć amerykański naleśnik (czyli tak mały placuszek jak na zdjęciu poniżej) natomiast na nam znany naleśnik zaczęto mówić „crepe” czyli francuski naleśnik. W dniu Shrove Tuesday jednak „pancake” to znów ten nasz francuski naleśnik a nie ten amerykański. Confusing???
Czemu Irlandczycy jedzą naleśniki? Bo są zrobione z jajek, mleka i masła czyli produktów, które były zakazane w Wielkim Poście. Irlandzkie tradycyjne shrovetuesdayowe naleśniki są skropione cytryną, posypane cukrem i zawinięte w rulonik. Nie wiem czemu używano tak dziwnych, ubogich dodatków, myślę sobie, że to z powodu biedy – nie stać ich było na jakieś wymyślne dżemy owocowe itp. ale z drugiej strony jeśli z powodu biedy to skąd brali cytrynę – jakby nie było towar importowany.
Tu (click) można znaleźć przepis na naleśniki shrovetuesdayowe. A więc jutro zakładam luźniejsze ubranka i ….. naleśniki…i’m coming….!!!!
| Moze Cie tez zainteresowac | ||
![]() |
![]() |
![]() |
| zamek Ballycarbery | 10 downing st | boys band |






lut 20, 2012 @ 21:58:39
Niektórzy mogą nie pamiętać, ale w Polsce nie tak dawno były czasy kiedy cukier był na kartki a cytryny tylko na święta. W każdym razie zacna potrawa, kiedy pierwszy raz spróbowałem to byłem zaskoczony że połączenie naleśnika, miodu i cytryny może być takie dobre
Potem dopiero przekonałem się do frytek z octem. Nawiasem mówiąc podoba mi się Twoja ostatnia aktywność, ja nie mam nadążam czytać a co dopiero pisać
lut 20, 2012 @ 23:35:18
no ja nie pamiętam zbyt dobrze, ale chyba świta, że mimo kartek jakiś powidła choćby domowej roboty czy ser biały były…zawsze to coś więcej niż tylko cukier
Aktywność w sumie Piotrze byłaby jeszcze większa tylko jak zwykle doba za krótka
lut 22, 2012 @ 22:47:28
Nigdy naleśników z miodem i cytryną nie próbowałem – miód wydaję się na miejscu ale cytryna? Jeśli naleśnik z miodopodobnym czymś to z syropem klonowym – daje radę i smakuje + biały ser (ze śmietaną). A do octu z frytkami czy chipsami nie sądzę abym się przekonał. Podziwiam Piotrze.
lut 23, 2012 @ 23:14:10
U mnie w domu jadało się z białym serem ubitym z jajkami – nie spotkałam się ze śmietany przy okazji naleśników. A frytek z octem to ja też nie tknę.
lut 26, 2012 @ 19:41:23
Oj tak, ja również uwielbiam fakt iż mieszkając na Wyspach można sobie bezczelnie obchodzić podwójnie niektóre święta i tradycje
Nie omieszkałam zrobić inaczej z Tłustym Czwartkiem oraz Naleśnikowym Wtorkiem
Zrobiłam je nawet klasycznie z cukrem i cytryną i przyznaję bez bicia, że to połączenie smaków wcale nie jest takie złe!
lut 27, 2012 @ 21:22:07
ja też się w pracy skusiłam na irlandzki tradycyjny naleśnik. nie powiem, całkiem, całkiem… ale ja ogólnie lubię naleśniki i w sumie nie ważne z czym…mogą być nawet gołe