Strona główna

Mount Stewart – Rezydencja Stewart

Dodaj komentarz

Mount Stewart to rezydencja rodziny Stewartów. Piękny, wiejski dwór znajduje się obecnie pod opieką National Trust. Rezydencja słynie z ogrodów, których my niestety nie mieliśmy okazji podziwiać. Wybraliśmy się do Mount Stewart w marcu, czyli zbyt wcześnie by kwitły kwiaty czy krzewy. Poza tym, główny ogród był jeszcze zamknięty dla zwiedzających. Jedynie na kolorowych pocztówkach mogliśmy podziwiać piękno ogrodu. W parku jest  staw a w nim pływają sobie kaczki, łabędzie etc. Na wzgórzu nad stawem znajduje się mały rodzinny cmentarz.

Położenie rezydencji jest bardzo malownicze a brama wjazdowa usytuowana jest od strony zatoki. W dniu w którym byliśmy było akurat otwarcie sezonu i było dość sporo zwiedzających. Miejsce musi też być popularne wśród miejscowych gdyż było sporo rodzin, które przybyły aby spędzić cały dzień w parku.


View Larger Map
Moze Cie tez zainteresowac
Downhill Wersal Powerscourt Estate

Skerries – rybacka mieścina

Dodaj komentarz

Skerries to położona na północ od Dublina, rybacka mieścina z niesamowitym pejzażem morskim. Można do niej dojechać autobusem miejskim z Dublina, albo dartem. Przyjazd dartem oferuje spektakularny widok gdy pociąg jedzie po wiadukcie otoczonym z obydwu stron morzem oraz piękny widok samego Skerries ze zbliżającego się pociągu. Podróż autobusem również zapewnia wrażenia bardziej krajoznawcze – autobus jedzie jakąś dalszą trasą i jest to dość długa wycieczka ale można „zwiedzić” wiele miejsc.

Skerries jest dla mnie miejscem bardzo radosnym, może dlatego że za każdym razem gdy byłam w Skerries pogoda nam dopisywała. Mieścinka z daleka wita nas dwoma wiatrakami (do tego jeszcze jest młyn wodny). Wiatraki te można zwiedzać wewnątrz z przewodnikiem, ale my nigdy nie skorzystaliśmy bo w sumie wiatraki widzieliśmy mnóstwo razy w skansenie w naszym mieście rodzinnym. Wiatraki nie są już używane ale wciąż się kręcą na wietrze. Za wiatrakami jest duży pas zieleni i boiska a następnie dwa typowe irlandzkie kamienne kościoły. Wioseczka jest czysta, kolorowa i zadbana. No i wybrzeże. Spacer wybrzeżem w Skerries, zarówno tym rybackim i tym zwyczajnym, należy do przyjemności.

Piękne widoki, niesamowicie jasno-niebieskie morze, bujna trawa. W słoneczny dzień, pejzaż morski sprawia wrażenie pocztówki z wakacji z ciepłych egzotycznych krajów (jak na zdjęciach). W Skerries jest dość sporo małych chatek oraz takich chatek ze słomianymi dachami co tylko dodaje uroku i autentyczności tej rybackiej osadzie. Oprócz tego wzdłuż linii brzegowej jest dużo bardzo ładnych domów, z pięknymi tarasami i widokami. Domy te i ich otoczenie często mają marynistyczne detale. Gdy chce się gdzieś wyskoczyć na dzień w pobliżu Dublina, polecam Skerries. I nie wróci się stamtąd głodnym – w Skerries jest kilka dobrych restauracji i pubów.


View Larger Map

więcej moich zdjęć ze Skerries tutaj

Moze Cie tez zainteresowac
Dingle Town dzień św. Patryka Powerscourt Estate

Pałac Downhill, Irlandia Północna

Dodaj komentarz

I znów wspominam wyprawę z przeszłości. Pałac Downhill a raczej jego ruiny znajduje się w Północnej Irlandii w hrabstwie Londonderry (bądź też według republikanów w hrabstwie Derry). Oprócz pałacu jest tam też świątynia Mussenden, malowniczo położona na krawędzi urwiska. Właścicielem pałacu był biskup (London)Derry i podobno w tej świątyni umieścił jedną ze swoich licznych kochanek. W lokalnym przewodniku przeczytałam, że świątynia i okoliczne krajobrazy są najczęściej fotografowanymi miejscami w Irlandii. Świątynię można wynajmować na śluby.

Zdziwiło nas nieco że parking był droższy od biletu wstępu. Poza tym byliśmy jedynymi zwiedzającymi –  jak zwykle zresztą. Tyle że tym razem była nas w sumie siedmioro.

Pałac jest położony na klifach nad wioseczką golfową Castleknock. Widoki śliczne i do tego czyste niebo bez kropli deszczu, czego można chcieć więcej? No chyba że baked beans.. :)


więcej moich zdjęć Downhill Castle tutaj
View Larger Map

Moze Cie tez zainteresowac
Wisząca kładka Newgrange Pałac Ardgillan

Wisząca kładka Carrick-a-rede, Irlandia Północna

Dodaj komentarz

Dawno temu pojechaliśmy sobie zobaczyć kilka miejsc w Irlandii Północnej. Jednym z nich była wisząca kładka Carrick-a-rede. Spektakularny widok tyle że nie dla mnie! Dla mnie była to przerażająca plątanina lin i desek po której żaden człowiek o zdrowych zmysłach nie przejdzie dobrowolnie! Kładka ta była rozwieszana corocznie przez miejscowych rybaków w porze łowienia łososi. Łączy klify z dość sporą przybrzeżną skałą, prawie wyspą która znajduje się wprost na szlaku płynących na tarło łososi. Ryby muszą zmieniać kurs i wpadają w sieci zastawiane przez sprytnych rybaków. Obecnie ta dwudziestometrowa kładka jest pod opieką konserwatorów zabytków i przyrody i stanowi nie lada atrakcję turystyczną. Podobno mimo że się kołysze spacer nad 25metrową przepaścią jest całkowicie bezpieczny. Mówię podobno…bo ja po niej nie przeszłam. Wszyscy poszli ale ja nie dałam rady. Jak widziałam jak ludzie po niej biegają i skaczą stwierdziłam że to nie na moje nerwy. Podobno nikt jeszcze nie spadł z tej kładki, jednak wiele osób nie potrafiło już wrócić nią z powrotem i byli zabierani ze skały łódką. Gdybym ja weszła na tę kładkę musiałabym być z niej zabrana helikopterem! Po jej przejściu czeka jednak nagroda – w pogodne dni można dojrzeć Szkocję.

Zdjęcia autorstwa Petera  – chłopaka mojej koleżanki Barbory. Nasze są niewyraźne bo pogoda była paskudna.


View Larger Map
Moze Cie tez zainteresowac
Urwiska Slieve League Horn Head Pałac Downhill

Malahide – czyli tam gdzie mieszkamy

Dodaj komentarz

Dzielnica (a raczej miejscowość nadmorska) w której mieszkamy my i np. The Edge z U2. :)
Irlandzka nazwa Malahide to Mullach Ide i znaczy wydmy Hydes. Hydes to normański ród który zamieszkiwał pobliską wioseczkę Donabate.

Odkąd dojeżdża tu pociąg podmiejski Malahide stało się nadmorską atrakcją turystyczną i wioseczką rezydencką osób pracujących w centrum Dublina. Czemu się tak dobrze tu mieszka i przyjeżdża dużo turystów?

Mamy duży park z zamkiem. Zamek oprócz standardowego zwiedzania oferuje również wystawą kolejek i lalek – coś i dla chłopców i dla dziewczynek. Ponadto, na błoniach przy zamku odbywają się czasem koncerty – niezwykła sceneria. Sami byliśmy na koncercie Radiohead tutaj (gdy jeszcze mieszkaliśmy w centrum).

W parku jest ścieżka zdrowia z różnym „przyrządami” oraz plac zabaw dla dzieci (podobno najlepszy w Dublinie). Park zajmuje w sumie 109 hektarów więc jest po czym spacerować. Są tam 3 pola golfowe, korty tenisowe, boisko do krykieta boisko do rugby i bardzo dużo boisk piłkarskich. Za każdym razem jak tam jesteśmy widzimy ludzi grających w golfa, piłkę nożną itp.

Jest klub jachtowy i przystań dla jachtów i motorówek tzw Marina zaraz przy naszym osiedlu. Stąd też nazwa naszego osiedla Marina Village. Ze swojego patio widzimy tą przystań, jak się wychylimy. ;) Deptak od przystani jest od naszych domków oddzielony płotkiem tak więc turyści i spacerowicze nie kręcą się nam między domkami. Aby naszemu osiedlu dodać bardziej nadmorski klimat mamy w drzwiach witraże z łódkami, słupki na chodniku mają wyrzeźbione jachty i jeszcze kilka innych morskich dodatków. No i do tego plaża….żeby tylko jeszcze był klimat śródziemnomorski.

Malahide jest pełne uroku i kolorowych małych uliczek. Dość sporo jest też tutaj restauracji i kafejek – ludzie z centrum lubią przyjeżdżać do Malahide do restauracji lub na spacery. Mamy również liczne (drogie!) butiki w których jak się trafi na przecenę można kupić okazyjnie sukienkę za trzysta euro. (he he)

Malahide jeśli chodzi o kupno i wynajem mieszkań jest jedną z najdroższych dzielnic Dublina o ile nie najdroższą, nam się udało bo akurat rok temu gdy szukaliśmy mieszkania w dzielnicy nadmorskiej (nie marząc o Malahide) ceny w Malahide, w związku z recesją, ostro zaczęły spadać i okazało się że wynajem na Malahide kosztował nas wtedy tylko ciut drożej od dotychczasowego mieszkania w centrum.

Mieszka się nam tutaj bardzo dobrze. Można tu chodzić na spacery po parku, po plaży. Fajnie jest jak jest odpływ to można iść bardzo hen hen w morze i zbierać muszelki. Można jeździć na rowerze, pływać na kajaku lub jachcie (klub jachtowy ze specjalną szkółką dl dzieci). Jest bardzo dużo możliwości czynnego odpoczynku. Zawsze jak przyjeżdżamy po pracy do domu mamy wrażenie że jesteśmy na wakacjach w nowoczesnej wioseczce nadmorskiej. No bo w sumie tak jest.. :)
Zapraszamy do nas..

pod-irlandzką-strzechą


View Larger Map
Moze Cie tez zainteresowac
wybrzeze Rossbehy Piccadilly Circus ogrody botaniczne

Starsze wpisy