Strona główna

Zamek w Malahide

Dodaj komentarz

Zamek Malahide położony jest na 100 hektarowym, zabytkowym obszarze parkowym. Od 1185  aż do 1975 roku był siedzibą rodową Talbotów, oczywiście z małymi przerwami w czasach zawieruch wojennych i podbojów Irlandii przez Anglię.W dzisiejszej sali bankietowej zwanej Grand Hall znajduje się wielkie malowidło przedstawiające historyczną bitwę nad rzeką Boyne w której zginęło 14 krewnych Talbotów, którzy w tejże sali wspólnie zjedli ostatnie swoje śniadanie w życiu. W roku 1975 ostatnia właścicielka zamku, Lady Rose Talbot, sprzedała zamek państwu i wyjechała do rodzinnej posiadłości w Australii, gdzie zmarła w tym roku w wieku 93 lat. To tyle krótko o historii budowli. Zamek jest raczej mały wewnątrz ale bardzo przytulny. Zapewne jego zaletą jest ogromny park i chodząc po zamku i patrząc przez jego okna, ma się wrażenie że życie w takim zamku było bardzo przyjemne.

.

.

.

.

.

.

.

Salę bankietową można wynajmować na uroczyste kolacje. W sali jest również balkon/antresola gdzie w czasie bankietu ulokowany jest kwartet smyczkowy, który przygrywa gościom do kolacji. Szefem kuchni jest kucharz odznaczony gwiazdkami Michelin. Może kiedyś weźmiemy udział w takim bankiecie? ;)

W zamku podobno jest pięć duchów – ale najlepiej „traktowany” wydaje się duch „Puck”. Puck był jednym z nadwornych błaznów rodziny Talbot. Tenże Puck zakochał się w Lady Eleonorze Fitzgerald, która była przytrzymywana w zamku przez Henryka VIII ze względu na swoje rebelianckie skłonności. W pewną grudniową noc, znaleziono Pucka przy murach zamku z przebitym sercem. Zanim zmarł, Puck poprzysiągł że będzie nawiedzał zamek dopóki władca zamku nie pojmie za żonę kobiety z ludu, ale nie skrzywdzi nikogo jeśli osoba z rodziny Talbotów będzie przebywać w zamku. Podobno pojawia się zawsze gdy dzieje się na zamku coś co mu się wyraźnie nie podoba – ostatni raz pojawił się w roku 1976 podczas aukcji wyposażenia zamku. W sali bankietowej znajdują się małe drzwi – zwane drzwiami Pucka – podobno zawsze przez nie przechodzi gdy się pojawia. Wewnątrz zamku nie wolno robić zdjęć więc podaję link do strony zamku gdzie są też i zdjęcia.


View Larger Map
Moze Cie tez zainteresowac
Howth Zamek Ballycarbery Puerto de Mogan

zamek i skansen Bunratty

Dodaj komentarz

widok na rzekę Shannon z wieży zamkowej

Bunratty Castle i przyległy do niego skansen są podobno  opanowane przez tysiące zwiedzających. My mieliśmy szczęście. Rano była okropna pogoda i bardzo niespodziewanie w przeciągu kilku sekund się rozpogodziło. Dzięki tej nagłej zmianie pogody, byliśmy jednymi z pierwszych zwiedzających.
Zamek jest odrestaurowany i odbywają się w nim średniowieczne uczty każdego wieczora, je się nie używając sztućców, piję się miód, słucha się średniowiecznych śpiewów i muzyki w wykonaniu osób ubranych w średniowieczne stroje. A w dzień zamek i przyległy skansen można zwiedzać do woli. Skansen to natomiast zrekonstruowana XIX-wieczna wieś irlandzka.
Skansen „żyje” i dzięki temu jest bardzo autentyczny. W zagrodach są świnki i kury, w sklepikach są „sprzedawcy z XIX wieku” z „XIX wiecznymi” produktami, a w domkach można spotkać panie wałkujące ciasto na te średniowieczne uczty. Mam nawet kilka bożonarodzeniowych przepisów od nich.

Więcej zdjęć ze skansenu tutaj
View Larger Map

Moze Cie tez zainteresowac
Limerick Merrion Square Dunluce Castle

Malahide – czyli tam gdzie mieszkamy

Dodaj komentarz

Dzielnica (a raczej miejscowość nadmorska) w której mieszkamy my i np. The Edge z U2. :)
Irlandzka nazwa Malahide to Mullach Ide i znaczy wydmy Hydes. Hydes to normański ród który zamieszkiwał pobliską wioseczkę Donabate.

Odkąd dojeżdża tu pociąg podmiejski Malahide stało się nadmorską atrakcją turystyczną i wioseczką rezydencką osób pracujących w centrum Dublina. Czemu się tak dobrze tu mieszka i przyjeżdża dużo turystów?

Mamy duży park z zamkiem. Zamek oprócz standardowego zwiedzania oferuje również wystawą kolejek i lalek – coś i dla chłopców i dla dziewczynek. Ponadto, na błoniach przy zamku odbywają się czasem koncerty – niezwykła sceneria. Sami byliśmy na koncercie Radiohead tutaj (gdy jeszcze mieszkaliśmy w centrum).

W parku jest ścieżka zdrowia z różnym „przyrządami” oraz plac zabaw dla dzieci (podobno najlepszy w Dublinie). Park zajmuje w sumie 109 hektarów więc jest po czym spacerować. Są tam 3 pola golfowe, korty tenisowe, boisko do krykieta boisko do rugby i bardzo dużo boisk piłkarskich. Za każdym razem jak tam jesteśmy widzimy ludzi grających w golfa, piłkę nożną itp.

Jest klub jachtowy i przystań dla jachtów i motorówek tzw Marina zaraz przy naszym osiedlu. Stąd też nazwa naszego osiedla Marina Village. Ze swojego patio widzimy tą przystań, jak się wychylimy. ;) Deptak od przystani jest od naszych domków oddzielony płotkiem tak więc turyści i spacerowicze nie kręcą się nam między domkami. Aby naszemu osiedlu dodać bardziej nadmorski klimat mamy w drzwiach witraże z łódkami, słupki na chodniku mają wyrzeźbione jachty i jeszcze kilka innych morskich dodatków. No i do tego plaża….żeby tylko jeszcze był klimat śródziemnomorski.

Malahide jest pełne uroku i kolorowych małych uliczek. Dość sporo jest też tutaj restauracji i kafejek – ludzie z centrum lubią przyjeżdżać do Malahide do restauracji lub na spacery. Mamy również liczne (drogie!) butiki w których jak się trafi na przecenę można kupić okazyjnie sukienkę za trzysta euro. (he he)

Malahide jeśli chodzi o kupno i wynajem mieszkań jest jedną z najdroższych dzielnic Dublina o ile nie najdroższą, nam się udało bo akurat rok temu gdy szukaliśmy mieszkania w dzielnicy nadmorskiej (nie marząc o Malahide) ceny w Malahide, w związku z recesją, ostro zaczęły spadać i okazało się że wynajem na Malahide kosztował nas wtedy tylko ciut drożej od dotychczasowego mieszkania w centrum.

Mieszka się nam tutaj bardzo dobrze. Można tu chodzić na spacery po parku, po plaży. Fajnie jest jak jest odpływ to można iść bardzo hen hen w morze i zbierać muszelki. Można jeździć na rowerze, pływać na kajaku lub jachcie (klub jachtowy ze specjalną szkółką dl dzieci). Jest bardzo dużo możliwości czynnego odpoczynku. Zawsze jak przyjeżdżamy po pracy do domu mamy wrażenie że jesteśmy na wakacjach w nowoczesnej wioseczce nadmorskiej. No bo w sumie tak jest.. :)
Zapraszamy do nas..

pod-irlandzką-strzechą


View Larger Map
Moze Cie tez zainteresowac
wybrzeze Rossbehy Piccadilly Circus ogrody botaniczne