Z cyklu czym się różnimy – kawa czy herbata

The first sip of tea is always the best… you cringe as it burns the back of your throat, knowing you just had the hottest carpe-diem portion.

My siedzimy nad kawą Irlandczycy nad herbatą. Herbata dla Irlandczyka ma o wiele bardziej większe znaczenie niż dla nas kawa. Herbatę pije się rano przy śniadaniu. Herbatę pije się oglądając wiadomości, czytając książkę, plotkując z przyjaciółmi. Herbatę pije się bo trzeba odpocząć oraz wtedy gdy jest się wypoczętym. Herbatę pije się jak łapie nas grypa i jak już wydobrzeliśmy po grypie. Pije się gdy trzeba porozmawiać lub zamiast rozmowy. Pije się gdy się zmarzło i pije się gdy jest gorąco. Pije się gdy ma padać deszcz, pada lub padało.Oczywiście gdy przygotowujemy tą herbatę lub czekamy na nią, już z góry wiemy, że będzie dobra, o herbacie mówi się zawsze  ” a nice cup of tea”, nie słyszałam jeszcze, żeby nie była „nice”.

Love and scandal are the best sweeteners of tea.

Herbata jest nieodzownym towarzyszem życia Irlandczyka. Jeśli Irlandczyk chce podkreślić jak bardzo był zajęty, powiada: nie miałem czasu żeby się nawet napić herbaty. Z głębokim zrozumieniem kiwa się wtedy głową. Polacy w takiej sytuacji powiadają: nie miałem czasu nawet pierdnąć. O wiele lepiej brzmi: i didn’t even manage to have a cup of tea! Wyższość herbaty nad kawą podkreśla to jak Irlandczycy mówią o tych napojach. Idziemy na kawę – will we have coffee, ale idziemy na filiżankę herbaty – will we have a cup of tea. No i co drugi zamek czy ogród ma „tea rooms” a nie „cafe”, a jest to zazwyczaj w naszym rozumieniu kafejka bardziej niż herbaciarnia. Można tam zjeść lekki lunch i  deser.

You can never get a cup of tea large enough or a book long enough to suit me. 

Kilka herbat dziennie piją wszyscy niezależnie od wieku i płci. No i oczywiście piją ją z mlekiem czyli jak to się określa w języku polskim „bawarka” (ciekawe czemu nie angielka albo irlandka). Spróbujcie w restauracji lub w hotelu przy śniadaniu poprosić o cytrynę do herbaty – wzbudzicie państwo popłoch wśród obsługi łącznie z szefem kuchni. W Polsce nie wszyscy piją herbatę z cytryną, w Irlandii nikt nie pije herbaty bez mleka.

Strange how a teapot can represent at the same time the comforts of solitude and the pleasures of company. 

Herbata stała się tak nieodłącznym elementem życia Irlandczyków i Brytyjczyków, że powstało wiele ciekawych idiomów z jej użyciem. Jeśli czegoś nie szczególnie lubimy, mówimy „it’s not my cup of tea”. Jeśli komuś współczujemy, oferujemy mu „tea and sympathy”. My nie zrobimy czegoś „za Chiny świata” tubylcy ” for all the tea in China”

I’d say, will we have a cup of tea?

<

Moze Cie tez zainteresowac
Most Sean O’Casey Słoiki w Dublinie Na ulicach Gawlay

18 uwag do wpisu “Z cyklu czym się różnimy – kawa czy herbata

  1. Może dlatego, że kawę robią cienką i taką bardziej amerykanską? Znam zaledwie kilka miejsc z Dublinie, gdzie można wypić dobrą kawę.
    Ale herbatą z mlekiem nie pogardzę;).

    • a ja to właśnie tłumaczę w drugą stronę – kawę mają kiepską bo nie są kawoszami, wolą herbatę. Tak samo jak np nikt się nie spodziewać dostać dobrą herbatę we Włoszech🙂

  2. Dopiero dodatek mleka uczynił dla mnie herbatę pijalną. Ale nic nie zastąpi dobrej kawy zaparzonej w domu (najlepiej).

  3. Jestem wielką miłośniczką dobrej kawy. Oprócz tego kawa potrzebna jest mi do funkcjonowania. Bliska mi osoba nauczyła mnie pewnego dobrego nawyku. Otóż nie wszędzie można napić się dobrej kawy więc takową zawsze w podróży mam przy sobie i nie cierpię z przymusu picia czegoś okropnego. Jednak od pewnego czasu odkryłam świat herbat. Stało się to po jednej z wizyt w świetnej herbaciarni. Dziś nie ma dnia, abym nie wypiła herbaty z cynamonem, imbirem i pomarańczą.

    • herbata jaką piją Irlandczycy nie leżała nawet obok tych herbat jakie można spotkać w herbaciarnach. Zwykła, mocna i z mlekiem. Skoro mowa o herbaciarnich jednak, odwiedzając kilka lat temu Toruń zakochałam się w tamtejszych herbaciarniach. Odkryłam dwie albo trzy – już nie pamięta. Jak kiedyś bedziesz to polecam🙂 Nie tylko pierniki teraz kojarzą mi się z Toruniem

  4. Osobiście nie ruszę herbaty bez cytryny😉

    Dlaczego nie brawarka albo angielka? Zapytaj Irlandczyków jak ich matki lub babki robiły herbatę z mlekiem. W przeważającej części przypadków pierwszy w filiżance lądował cukier, następnie mleko i dopiero na końcu herbata. Zupełnie odwrotnie niż w Bawarii😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s