Loves me, loves me not… Docklands za dnia

Kocha, nie kocha….Dzielnica Docklands jest pełna kontrastów i za każdym razem gdy myślę, że jej nie lubię coś się zdarzy – (jak np Tall Ship Festival) co sprawia że ją lubię. Miasto wydało sporo pieniędzy na rewitalizację tej części Dublina, sporo również deweloperzy i na dodatek część zdążyła zbankrutować więc sporo tu straszących szkieletów wielokondygnacyjnych budynków.  Docklands znajduje się tuż przy porcie i rozciąga się na obydwie strony rzeki Liffey (co się raczej rzadko zdarza – dla większości dzielnic Liffey jest granicą). No ale w sumie to istnieje niby podział na IFSC, North Wall, Docks oraz Grand Canal Dock ale to wszystko to tak naprawdę Docklands jest. 🙂 Gdy odbywa się Oktoberfest albo Christmas Market ściana w ścianę z IFSC to nazywa się to wtedy Docklands Oktoberfest albo Docklands Christams Market ale przy okazji innych snobistycznych potrzeb podział bywa bardziej podkreślany. Jedno jest wspólne z obydwu stron rzeki te widoczne części dzielnic składają się ze szklanych budynków finansowych i szklanych apartamentowców.

I tak  – Docklands jako takie (to z północnej storny Liffey) ulicę dalej od Liffey – czyli część mniej widoczna jest już stare, zasyfione, z obsranymi przez psy chodnikami. Nowsza część Docklands czyli Grand Canal Dock jest modernistyczna, szklana i pełna gajerkowych, ciężkopracujacych singli. Single ci zazwyczaj pracują w jednej części Docklands (w centrum finansowym IFSC pracuje około 14 tysięcy osób) a śpią po drugiej stronie Docklands i rzeki. Szklane kilkupiętrowe apartamentowce mają sklepy spożywcze i restauracje na parterze. Nocami są one jednak nieczynne, jest pusto i brakuje tylko kulki głogu czy jak to się toto nazywa co to w filmach kowbojskich toczy się po opustoszałej ulicy popędzane wiatrem.  Docklands nocą nie żyje, nie jest to dzielnica gdzie się przychodzi coś zjeść, pobawić czy po prostu pobyć. To dzielnica gdzie te naście tysięcy pracowników przychodzi spać jak do hotelu – późno, padają zmęczeni do łóżek by na drugi dzień rano wstać i znów brać udział w wyścigu.

Zdjęcia poniżej pochodzą z tej nowszej, zrewitalizowanej części choćby dlatego, że tam czasem bywam. Jak zechcę wziąć udział w zawodach jak długo możesz iść chodnikiem w linii prostej i nie zafajdać sobie butów psimi odchodami to przy okazji wezmę aparat a potem podzielę się z państwem zdjęciami.

Dużo tych miejsc poniżej już kiedyś opisałam i obfotografowałam więc wszystkie linki jakie tu są odnoszą się do moich wcześniejszych wpisów. Łatwo się więc domyślić, że poniższe zdjęcia nie zostały zrobione w ciągu jednego dnia. tak naprawdę zostały zrobione na trzech różnych aparatach w przeciągu bodajże dwóch lat. Ot tak je zebrałam tematycznie przy okazji porządków na kompie.  Ale dość już gadania… zapraszam do oglądania…

Pomnik ofiar Wielkiego Głodu  przed siedzibą IFSC (w tle po drugiej stronie rzeki szklany Ulster Bank)

Siedziba IFSC (widziana spod Ulster Bank)

Most typu Sherzer

Stojąc pod IFSC, na pierwszym planie pieszy most zwodzony  – Sean O’Casey Bridge

Widok z drugiej strony rzeki, na pierwszym planie Jeanie Johnston – pływające muzeum Wielkiego Głodu

Most Samuel Beckett  – w kształcie harfy czyli symbolu Irlandii

Moi koledzy z lepszych najlepsi

citi handlowy 🙂

Powiedzenie „mieszkam za rogiem” nabrało nowego znaczenia

Grand Canal Theatre od marca zwany Bord Gáis Energy Theatre (czyli Teatr Tutejszego Dostawcy Gazu)

Aerobik na świeżym powietrzu (chyba że z teatru wydobywa się gaz) 🙂

Grand Canal Square

I jeszcze Grand Canal Sq

w tle kominy z Dublin Port

wciąż przy Grand Canal Square

Millenium Tower – modny apartamentowiec w Dublinie (na parterze dość popularny Ocean Bar)

Idę sobie ulicą

Wejście do O2 – nowej hali koncertowej…jak widać kiedyś w Dublinie padał śnieg (dokładnie dwa lata temu)

Moze Cie tez zainteresowac
Malahide nocą Skerries rybacka mieścina Kilruddery House and Gardens

6 uwag do wpisu “Loves me, loves me not… Docklands za dnia

  1. Oglądam i widze, że od mojego ostatniego pobytu trzy lata temu, niewiele się w Dublinie zmieniło. Doszedł teatr przy Grand Canal oraz wykończyli kilka rozpoczetych inwestycji przy Lifey..;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s