Osiem migawek z Achill

W weekend było dość zimno i do tego padało. Dziś za to 10 stopni. Wszystkie dzisiejsze konwersacje o pogodzie skupiały się na tym, że jest „mild” – czyli ciepło jak na listopad. Owszem, znalazły się osoby, które twierdziły, że jest zimno, ale to te same osoby, które gdy w maju jest 13,5 stopnia mówią, że jest gorąco i w ogóle ciężko się żyje gdy pogoda wpada w ekstrema.

Ten wstęp tak naprawdę po to aby trochę wytłumaczyć skąd pomysł na dzisiejsze zdjęcia. Poszukuję czegoś co mnie rozgrzeje i rozjaśni w te krótkie zimowe dni. Czegoś co jeśli nie fizycznie, to przynajmniej psychicznie zabierze mnie z tymczasowo ponurej Krainy Deszczowców. Tym czymś są zdjęcia – wspomnienia z trasy na Achill Island. Czy mówiłam już kiedyś, że uwielbiam  wyspę Achill? Chyba w sumie kilkakrotnie już w moich Achillowych wpisach.

PS. Pozdrowienia dla Asi – polskiej restauratorki w Keel🙂

17 uwag do wpisu “Osiem migawek z Achill

  1. Znane mi miejsca🙂 Generalnie Achill bardzo uroczą wyspą jest, więc wcale się nie dziwię Twojemu zachwytowi. Byłem, widziałem, przeżyłem nawet nockę na łonie natury (drugą innym razem w uroczym B&B) i potwierdzam wyjątkowość Achill Island.
    pozdrowionka!😉

  2. Właśnie wróciliśmy z Achill I Mullet I generalnie zachodniego Mayo: zachwyceni mało znanymi, prawie pustymi zakątkami, spokojem, pięknem skał, klifów, plaż I torfowisk. Na pewno będziemy wracać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s