Pożegnanie z Malahide…

Ci z państwa którzy czytują mojego bloga regularnie ;)  pewnie zauważyli, że ostatnio natłok notatek o Malahide. Powód jest dość smutny dla mnie – już nie mieszkam w Malahide, wyprowadziłam się kilka tygodni temu a te notatki to takie podsumowanie/pożegnanie z miejscem.

Pewnie mogłabym jeszcze dużo miejsc opisać, chociażby trzy kościołki w ścisłym centrum, park z odnowionymi ścieżkami, nową restaurację Avoca w zamku, dawny piec wapienny stojący w parku, pagórek Patryka (Paddy’s Hill) ale nie będę zanudzać, podam jedynie link do strony z historią Malahide gdzie można poczytać o większości tych miejsc.

Ta ostatnia notka to taki bardziej prywatny mini przewodnik dla znajomych/osób które pierwszy raz znalazły się w Malahide i chcą wiedzieć coś więcej niż tylko zabytki. Tak naprawdę to ciut zmieniony mail jaki wysłałam jakieś dwa tygodnie temu do pary Polaków, którzy wprowadzili się do osiedla, w którym ja do niedawna mieszkałam. Para ta znalazła mnie przez bloga, napisała maila a ja im odpowiedziałam mniej więcej tak:

Witaj XXX

Timing typowy dla Irlandii…hydraulik miał przyjść w środę o 14 a przyszedł we wtorek o 13… tylko, że we wtorek 3 tygodnie później. Co to ma wspólnego ze mną? Ano wyprowadziliśmy się z Malahide kilka tygodni temu…Niestety. I też mieszkaliśmy na Marinie (ponad 4 lata) Ale Wam zazdroszczę tego, że możecie sobie w każdej chwili pójść na najlepszy na świecie seafood chowder do Duffy’s (autentycznie! odkąd zjadłam seafood chowder w moim ulubionym lokalnym pubie, już go nie jem nigdzie indziej, no chyba ze knajpa słynie z rybiego jedzenia), pyszne bagle do Itsa (można też tam siedzieć na zewnątrz co nie zdarza się w wielu knajpach w Irlandii) albo naleśnikowe śniadanie do Coastal Cafe (miejsce to słynie z amerykańskich pancakes). O kolacji w Siam Thai (restauracja z tajskim jedzeniem, zawsze tłoczono, ciężko o stolik bez rezerwacji a w weekend jest do tego śpiew na żywo w wykonaniu pań Tajek) czy Ciao (włoska restauracja z pięknym widokiem na marinę i jeszcze lepszym jedzeniem) nawet już nie wspominam…auau😦
Nie ukrywam, że tęsknię za Malahide.
Świeżą, dobrą spożywkę kupicie na miejscu, nie ma tylko rzeźnika w Malahide. Dobry rzeźnik jest w wiosce dalej – Portmarnock (tak poza tym polecam spacer wzdłuż lini brzegowej z malahide do plazy Velvet Strand w Portmarnock). Pizza broń boże nie zamawiajcie w Mario’s  – kiedyś była przepyszna ale ostatnio dwa razy pod rząd zdarzyło nam sie ze jakiś składnik w niej był spleśniały ….A jeśli trzeba lekarza to najlepszy jest Gerry Molloy w The Village Medical Centre, na Main Street. jedyny problem to czas.. umawiasz sie na 16 i czekasz do 18 aż Cię przyjmie.
Malahide Demesne i zamek są wspaniałe, sami już chyba zauważyliście i do tego plaża w Malahide…ach łezka mi zaraz poleci. Do miasta super dojazd dartem. Nie wiem czy macie samochód – Pavillons w Swords to centrum handlowe, a w ClareHall (w poblizu Darndale ale na szczęście po drugiej stronie ulicy) jest Tesco 24/7.Dobre pieczywo można dostać w Foodware store na Old Street
Ogólniepolecam ta strone http://www.enjoymalahide.com/ wszystkie lokalne sklepy, lekarze itp fajnie pogrupowani. A i biblioteka w Malahide jest świetna.

Tak sobie przy okazji tej notatki myślę, że już mam dość bycia Nomadem i to na dodatek takim co jak już znalazł swoje miejsce to i tak nie na długo. W Polsce znalazłam swoje miejsce, takie naprawdę ukochane i po 2,5 roku wyjechałam z niego do Irlandii. A w Dublinie miałam swoje miejsce przez ponad 4 lata. Jak na ilość moich lat to trochę dupiaty bilans – 6,5 roku mieszkania w miejscu gdzie się czułam naprawdę dobrze? W nowym miejscu jest ok. Po prostu ok. Letnie uczucia. Nie pokocham tego miejsca to już wiem, ale i z premedytacją bo wiem, że to niej jest jeszcze to miejsce „na zawsze”.

Moje wszystkie wpisy na temat Malahide znajdziecie państwo tu klik

A na pożegnanie mini filmik o Malahide. Trzy uwagi zanim państwo obejrzycie: jest to reklama biura nieruchomości  – ale fajna więc wykorzystuję. Wesołe miasteczko jest w Malahide tylko w czasie festiwalu „Malahide has it”. Dyskoteka Tamango jest w sąsiedniej wiosce Portmarnock, nie w Malahide. (ale dyskoteka wysyła shuttle busiki do Malahide po chętnych do przyjazdu na tańce)

 

Drugi filmik, już taki bardziej oficjalny – zachęcający turystów do przyjazdu. Pokazuje sporo ciekawych miejsc w Malahide

Hasta la vista😉

Moze Cie tez zainteresowac
Mokra głowa Romantycznie w Wicklow 30 tysięcy kobiet w pralniach..

38 uwag do wpisu “Pożegnanie z Malahide…

  1. Oj, nie zanudzasz. Wręcz przeciwnie. Twoje notki i zdjęcia sprawiają, że chciałabym tam pojechać, chociaż wcześniej Irlandia jakoś niespecjalnie mnie interesowała.

        • No widzisz….. Tallaght według podziału to południe Dublina. Bray to county Wicklow. Wymienione przeze mnie dzielnice to też południe.
          Acha, a Malahide county Dublin a jednak z wielu powodów liczony jako część Dublina – w końcu wiem bo mieszkałam tam ponad cztery lata🙂
          Pozdrawiam.

        • no właśnie wiele decyzji władz miejskich wielokrotnie powodowały, że Malahide było traktowane jak część Dublina i na tym opieram swoje postrzeganie Malahide poprzez to co doświadczyłam przez 4 lata mieszkania. Widzę, że masz ochotę się posprzeczać wytykając mi coś o czym akurat nie masz najlepszej wiedzy, a zarazem sam nie przyznajesz się do swoich błędów. Nie jestem w nastroju do kłótni blogowej

      • Aj jajaj, nie to było moją intencją. Skoro tam mieszkasz, to z pewnością wiesz lepiej niż co i jak. Zasługuję na publiczną chłostę😉 Przepraszam i życzę mimo wszystko udanego wieczoru.

        • spoko, spoko. Już Twój pierwszy wpis odczytałam jako zaczepkę. Ale jesli nie były takie Twoje zamiary to rownież przepraszam publicznie. Ale ja na chłostę się nie wystawiam bo nie podołam!🙂
          Let’s agree to disagree!🙂 Miłego wieczora również

    • no Wy już z Piotrkiem i Sławkiem się chyba poznaliście? jak szukaliście skrytek w malahide? (w tym co to jest częścią dublina ale nia nie jest)🙂
      Blogerów i czytelników – chyba aż tak wielu tych czytelników nie ma tu🙂 Ale coś można by rzeczywiście wymyślić..

  2. Byłam do tej pory w Malahide dwa razy. Najwyraźniej pojadę i trzeci bo dobrego seafood chowder nie odpuszczę;).
    Nie ukrywam, że i ja dla mnie Malahide istnieje jako odrębne miasto w Co. Dublin. Tak samo jak Dun Laoghaire.
    Co do przeprowadzek mam podobnie. Nie udało mi się zagrzać zbyt długo miejsca tam, gdzie czułam, że mogłabym. Nie wiem jak Ty, ale ja jestem super młoda więc mam jeszcze czas na poszukiwania;))).

    • Oj mówię Ci nie odpuszczaj tego chowdera. ostatnio nawet zdarzyło mi się podłsuchać rozmowę telefoniczna na ulicy. Pani mówiła do kogoś: i byłam w Duffy’s i zjadałam tego seafood chowder’a taj jak mówiłaś i rewelacja!” – czy jakoś tak szło. Dun Laoghaire to kolejny przykład schizofrenii bo niby osobne miasteczko ale geograficznie i pod kilkoma innymi jeszcze względami jest liczone jako Dublin..
      Co do poszukiwania swojego miejsca…Asiu już jestem trochę zmęczona. Chciałabym osiąść i oklapnąć już…choćby na kilka lat i potem znów mogę gnać🙂

      • Może w kolejny weekend podskoczę. Jeśli się nie uda pojadę pewnie już w roku 2013.Choć nie ukrywam, że posiadam w domu osobę, która przygotowuje całkiem dobry – ja mam jeden wymóg nie może tam być tam… ryby, której nazwy zapomniałam, ale smakuje zupełnie jak wieprzowina – w moim mniemaniu;) – to chyba swordfish – ale nie dam sobie wiary.
        Wracając do DunLaoghaire jest liczone jako Dublin, ale to nie jest Dublin a jedynie miasteczko położone w Co. Dublin. Dla mnie to tak jakby powiedzieć, że Michałowice pod Krakowem to Kraków. Dwa lata mieszkałam w Stillorgan, które podlega pod DL i byłam dumna, że w Dublinie nie mieszkam;) – choć do centrum miałam bliżej niż teraz. W DL mają własną władzę, która zarządza miastem i jak czytam na stronie nazywają się miastem położonym w jakieśtam odległości od stolicy Irlandii – Dublina. Nikt nie napisał, że są częścią stolicy, ja więc uznaję to za osobne miasto. Tak długo jak mi nie powiedzą, że w adresie osób mieszkających w ‚rubryce miesto’ trzeba wpisywać Dublin tak długo uważać będę, że to nie jest Dublin:)).
        Co do poszukiwania miejsca: może to chwilowe zmęczenie przeprowadzką? Ja po ostatniej długo do siebie dochodziłam, ale czuję, że gdyby trzeba było to jestem zwarta i gotowa na kolejną – muszę tylko mieć pewność, że warto.
        Wracaj do zdrowia, lato za oknem;). Dobrej Niedzieli!

        • Dublin dzieli się na cztery administracyjne hrabstwa: City, Fingal, South oraz Dún Laoghaire–Rathdown. Tak, każde ma swoją władzę/urząd. Patrząc na cały kraj jednak, te części są uważane za Dublin a nie za Dublin/East region (bo jeszcze występuje podział administracyjny na potrzeby rządu i EU).
          Wiem jak rząd i ministrowie to liczą na podstawie między innymi raportów jakie dla nich sporządzam🙂

            • widzisz Asiu, jak popatrzysz na 32 hrabstwa Republiki nie znajdziesz wśród nich hrabstwa Fingal czy South Dublin – to tylko administracyjny podział Dublina. Ponadto wyższe głowy ode mnie czy od Ciebie decydują o tym, że wliczają Dun Laoghaire do Dublina i nie biorą pod uwagę naszego zdania

  3. Jak nie ma czytelników?? a ja?!
    Wszystkie wyżej wymienione miejscówki przeszłam z buta, tak jak lubię🙂
    Na Tallaght mieszkałam rok. tam zdecydowanie bliżej gór – choć paradoksalnie tylko z okna;)
    tradycyjnie i zwyczajowo w okolicach Dublina, wszyskie drogi prowadzące na skróty, to te donikąd. Chcesz wejśc na górę, która się do Ciebie usmiecha? proszę bardzo..dookoła, za 3 podejściem będzie łatwiej :)) noo w końcu znajdzie sie droga na której środku nie wystapi napis „private”, albo kolczasta siatka,lub ogrodzone osiedle z jednym wejsciem😉

    • a nie, Ty to ja wiem…mówiłam o tych co regularnie😉 To ile Ty tych kilometrów masz już w tych butach?🙂
      Czar skrótów, cul de saców i innych cudów poznałam niejednokrotnie na swojej skórze (nogach) tutaj. Nie ufam oczom już więc tylko pytam ludzi. Ale oni często okazuje się, że też nie wiedzą..nie znają swojej najbliższej okolicy.

  4. To może dalszy skok i przyjazd do takiej mieścinki jak na przykład hmmm? Ardagh?😉 Albo Longford! O, to byłoby coś. A tak poważnie, to chyba ,,Dublińczykom” trudno byłoby opuszczać stolicę i wyprowadzić się gdzieś dalej? Czasami mam takie wizje i wyobrażam sobie, jakby to było zamieszkać, dajmy na to na Aranach, np. przez rok? Prawdziwa szkoła życia dla mieszczucha. A w Malahide jeszcze nie byłem.

    pozdrawiam!😉

    • Ćwirku ja bym bardzo chętnie zamieszkała gdzieś w Kerry, Galway albo Cork. Nie byłoby mi trudno dla samego wyjazdu z Dublina, ale wiadomo nie o to chodzi. Obydwoje mamy tutaj bardzo dobre prace (powiedzmy)🙂 i wiemy, że nie znaleźlibyśmy takich poza Dublinem – przynajmniej nie oboje. I ta właśnie proza życia pozostawia nam jedynie marzyć o Kinsale, Clifden czy innych🙂

  5. zastanawiam się jak wyglądałby filmik reklamujący Finglas czy Ballymun heheheh (i jednocześnie wiem, że nie byłoby to trudne)
    no, szkoda, dało się odczuć że pasowało Ci to miejsce, bynajmniej nie dlatego, że byłe miejsca się „zawsze dobrze wspomina”, po prostu trafiony azyl, choć może się mylę…
    ciekawi mnie, gdzie jest to nowe miejsce, do którego tak sceptycznie (a może pragmatycznie) podchodzisz?
    oczywiście życzę byś odnalazła w nim, mimo wszystko, same plusy🙂

    • nie wiem czy Failte Ireland chciałby zapraszać tam turystów i taki filmik nakręcić.🙂
      Tak to było moje miejsce od początku. Zresztą szybko zaczęłam to czuć i przebywając w Polsce mówiłam o malahide że „wracam do domu” a nie „jade do irlandii”. Oczywiście była to suma miejsca gdzie mieszkałam i ogólnie jak się czułam w Irlandii. A teraz po przeprowadzce z Malahide czuję się takim bezpaństwowcem. Nie jestem w Polsce, ale też nagle „jestem w Iralndii” a nie „w domu”. Dzielnica, w jtórej zamieszkałam jest naprawdę świetna i dobrze mi się tu mieszka, „tikuje” prawie wszystkie „boksy” ale to nie to. Zresztą, nawet jakbym zamieszkała w Kinsale lub gdziekolwiek w Cork czy Kerry to chyba już też nie byłoby to „to”

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s