Jak się żyje w Irlandii – plusy

Po wczorajszej „rozmowie” z Even21 postanowiłam powielić wpis, który wrzuciłam na bloga w listopadzie 2009 roku. Czytam go po tych kilku latach i widzę, że nie stracił zbyt na aktualności. Zapraszam:

Poprosiłam znajomych Polaków, którzy mieszkają w Irlandii aby podzielili się ze mną swoimi spostrzeżeniami na temat tego kraju dzieląc swoje wrażenia na dobre i złe strony życia w Krainie Deszczowców. Wszyscy chętnie mi pomogli i dziękuję Wam za to bardzo pięknie.

„ha ha… wiesz co, ale to nie jest takie proste. Z czasem pewne rzeczy przestają cię szokować czy denerwować, ale chętnie się dopiszę do listy wrażeń..”

Niezłą frajdę sprawiło mi czytanie tych maili, gdyż wiele spostrzeżeń było podobnych tylko ubranych w różne słowa ale też wiele było nowych i zaskakujących

„Nie wiem czy moje spostrzeżenia mogą być takie ciekawe. Wszystko zależy jakiemu Polakowi ma sie Irlandia podobać lub nie. Niby to banał że różni ludzie maja różne oczekiwania ale w dużej mierze tak właśnie jest.”

Dodałam też kilka uwag od siebie (chociaż w sumie wiele odkrywczych obserwacji to już nie miałam do dodania). A Basia obiecała kiedyś coś napisać a w międzyczasie przysłała kilka pięknych fotek które tu zamieszczam.

Dziś pierwszy odcinek czyli dobre strony życia w Irlandii. Jest ich dość sporo więc postarałam się je podzielić na trzy części: życie, kraj, ludzie. Ten podział jest dość płynny, niektóre uwagi mogłyby być pod innymi nagłówkami

Życie:

  1. Łatwość życia
  2. Finansowa łatwość życia: po wyjściu na imprezę, na kolację lub po wypadzie weekendowym  nie musisz sie zastanawiać jak przetrwać resztę miesiąca. A nie tak jak reklamują w polskiej telewizji „weź kredyt na święta!!! Starszy samochód kupisz z jednej wypłaty a na ten sam samochód w Polsce odkładasz rok. Wakacje – często wylot na Kanary lub Cypr jest tańszy niż lot do Polski. A recesja dla Irlandczyka to wyjście dwa razy w tygodniu do restauracji zamiast cztery.
  3. Łatwość życia na rynku pracy: bez względu na wykształcenie i stanowisko pracy  – wypłata pozwala na godne życie w odróżnieniu do Polski gdzie czasem nawet i dwa fakultety to za mało aby nie żyć z kalkulatorem w ręku. (oczywiście recesja zmieniła to nieco).
  4. Możliwość pracy w miejscach bliżej „wielkiego świata” (np. korporacje amerykańskie). Dostanie się do takiej firmy nie jest czymś niemożliwym i nie mają jakichś wydumanych, nikomu nieprzydatnych wymagań.
  5. “Urzędowa” łatowść życia i przyjazne państwo: większość opłat, podatków, rejestracja auta, ubezpieczenie itp organizuje się przez internet lub telefonicznie w 1 dzień (w Polsce na to samo potrzebujesz kilka dni urlopu)
  6. Studia dwustopniowe, zazwyczaj robisz magistra dopiero jak masz doświadczenie w pracy
  7. Wykładowcy studentów traktują jak ludzi (!),  są bardziej pomocni i nie ma takiego stresu jak w Polsce
  8. Zdrowy balans pomiędzy pracą zawodową a życiem osobistym (nikt nie zaproponuje służbowych podróżych weekendowych, integracji w sobotę itp.). Irlandczyk nie ma poczucia „misji” w pracy, tzn praca nie angażuje go na tyle co życie osobiste. W trakcie pracy zbiera energię na życie osobiste na które stawia nacisk. J Praca nie wpływa na samoocenę – nie ważne gdzie się pracuje i co robi.
  9. Relaks w pracy (w porównaniu np. z Polską) Chcę wyjść wcześniej coś załatwić to mówię szefowi i wychodzę. Nikt nie podnosi na nikogo głosu, nie pomawia czy obraża (brzmi jak ideał?). Nikt nie ma potrzeby rywalizować z innymi bo to powoduje stres.
  10. Język angielski (celtyckiego praktycznie nikt nie zna)
  11. Dużo Polaków (choć coraz mniej), można sie czuć jak w domu (chociaż dla niektórych osób to minus)

Ludzie

  1. Otwartość i tolerancyjność Irlandczyków
  2. Uprzejmość ludzi wokół a szczególnie w różnych instytucjach państwowych gdzie wita Cię miła, uśmiechnięta osoba. A w Polsce… wystarczy zacząć od lotniska… panowie sprawdzający paszporty w Dublinie… a ci z Wrocka czy Krakowa… miny mówią same za siebie…
  3. Ogólna uprzejmość.. proszę, dziękuję itd.. ty kogoś popchniesz przez nieuwagę w autobusie i slyszysz przepraszam .. Ta uprzejmość często bywa sztuczna, taka powierzchowna, ale przynajmniej jest…. ludzie nie patrzą na siebie wilkiem …
  4. Jak ludzie wysiadają z autobusu, mówią dziękuję… a nie opier… kierowcę że był spóźniony
  5. Ludzie sobie bardziej ufają, co początkowo szokuje wielu Polaków. Nikt nie zakłada z góry czyjejś złej woli tylko wręcz odwrotnie ( np. możesz oddać produkt do reklamacji nawet po pół roku i przyjmą i nie pytają gdzie jest opakowanie tylko wymienią towar lub zwrócą pieniądze)
  6. Ludzie mają gdzieś jak wyglądasz i w co jesteś ubrana… możesz iść do sklepu po mleko w piżamie i nikogo to nie obchodzi… dzisiaj widziałam panią w szlafroku … heheh … normalnie pewnie byłaby tylko w piżamie, ale że zimno to ubrała jeszcze szlafrok . Pamiętam na początku mojego pobytu w Irlandii w centrum handlowym spotkałam panią w papilotach ..(toż to szok)
  7. Uśmiechnięci i spokojni ludzie
  8. Wielokulturowość i ludzie potrafiący zrozumieć gorszą sytuację innych
  9. Duże wsparcie dla instytucji charytatywnych oraz duża aktywizacja osób niepełnosprawnych
  10. Irlandczycy kochają sport. Każdy gra w tag rugby, hurling, chodzi na siłownię albo przynajmniej chodzi szybkim krokiem dla zdrowia nieopodal domu.
  11. Irlandczycy jako osoby towarzyskie, w pracy  nie zajmują się samą pracą ale lubią miło spędzać czas na przerwach na kawę, lunch czy pogawędkach (small talk)
  12. Irlandczycy są dyskretni, nie zadają osobistych pytań i nie narzucają się.
  13. Nie mają kompleksów – chętnie pytają o rzeczy, których nie wiedzą wtedy kiedy my Polacy myślimy że problem jest prosty a pytanie naiwne i nie wypada przyznać się do niewiedzy. W odpowiedziach są taktowni. (nie dotyczy anonimowych wypowiedzi na forach albo w gazetach)
  14. Irlandczyk w jakiejkolwiek roli czy to policjant czy szef wielkiej korporacji nie wywyższa się i nie nadużywa swojej władzy. (oraz z każdym pójdzie na piwo)

Kraj

  1. Zakaz palenia w pubie – przynajmniej się nie śmierdzi po wyjściu z pubu albo imprezy
  2. Przepiękne krajobrazy
  3. Możliwość zwiedzenia wielu rozmaitych miejsc, bardzo odległa historia. Wiele zabytków jest w bardzo dobrym stanie na wskutek braku dwóch wojen światowych w Irlandii.
  4. Dublin i okolice przepięknie położone, miedzy morzem a górami (niewysokimi, ale malowniczymi). Mnie właśnie bardzo cieszy to że mieszkam 20 metrów od morza. 🙂
  5. Czysta woda w morzu, podobna temperatura cały rok :-), więc i kąpać się można cały rok (oczywiście trzeba być miłośnikiem takich zimnych kąpieli)
  6. Jednostajna pogoda, brak gorącego lata, ale też reszta roku w miarę ciepła (nawet na święta można pokąpać się w morzu) – dla niektórych to jest niestety minus
  7. Irlandia jest bardzo dobrym miejsce wypadowym na zwiedzanie Europy i Stanów oraz mają tanie połączenia lotnicze (z wyjątkiem tych do Polski)
  8. Bardzo czyste powietrze, brak smogu, spalin, nawet w Dublinie
  9. Dostęp do wielu sportów (w tym można niedrogo pograć w golfa, pożeglować, czy pouprawiać inne „eksluzywne” sporty)
  10. Bardzo długie dni w lecie (prawie do północy), ale tez krótkie w zimie
    – niesamowite wschody/zachody słońca nad morzem.
  11. Prawo prasowe otwarte – wszystkie dane osobowe każdej osoby, która popełniła jakiekolwiek przestępstwo są podawane do ogólnej wiadomości w gazetach.

„Generalnie ludzie, którzy nie mają problemów z językiem angielskim mają skłonność by ogólnie lubić Irlandię, nawet jeśli zdążą sie im narzekać – jak wyjadą to potem tęsknią, bo polska rzeczywistość jest dużo trudniejsza.”

Czy nie wymieniliśmy czegoś jeszcze?

tak – jedna rzecz jeszcze z której zdałam sobie sprawę po niedawnej wizycie w Polsce. Brak seksistowskich reklam! W Polsce każdy bilbord to skąpo ubrana kobieta i nie ważne czy reklamuje bieliznę czy cegły. To samo w reklamach telewizyjnych i radiowych, są pełne seksistowskich, obleśnych reklam. To jest mega męczące i poniżające wobec kobiet. Tutaj tego nie ma i człowiek się czuje tak normalnie i tak traktowany z szacunkiem.

Marcin – dzięki za otwartość w swoich obserwacjach i za dystans

Aro – dzienks za prawdziwego i mocnego maila bez niepotrzebnego owijania w bawełnę i dbałość o poprawność polityczną

Beata – dzięki za świeże spojrzenie mimo kilku już lat pobytu tutaj

Monika – dzięki za wesołego maila i entuzjazm

Tomek – dzięki że znalazłeś czas gdy Adaś spał 🙂 i za napisanie długiego maila i zwrócenie uwagi na ważne rzeczy

Basia – dzięki za cudne zdjęcia z Ring of Kerry

102 uwagi do wpisu “Jak się żyje w Irlandii – plusy

  1. dobre podsumowanie:) właściwie to dopiero czytając to zdałam sobie sprawę, że tak jest zaiste (choć część plusów pojawia się też już w Polsce). pamiętam, że taką moją obserwacją był zwyczaj machania do srok (jakiś wierszyk do tego mają, od ilości zobaczonych srok zależy co się komuś przytrafi, czy jakoś tak) – ale to w kategorii zachowań, nie plusów:)

    • z ciekawości znalazłam ten wierszyk, czy to ten o którym mówiłaś?:
      One is sorrow, two mirth,
      Three a wedding, four a birth,
      Five heaven, six hell,
      Seven the de’il’s ain sell.
      ale nie znałam tego zwyczaju wcześniej. Dziękuję 🙂

      • możliwe, że ten – nie pamiętam dokładnie. 2 miesiące spędziłam z Irlandką w trasie, która nawet prowadząc samochód machała na te/ do tych srok:) powiedziała kiedyś ten wierszyk i że właśnie trzeba pomachać, ale może to tylko nie się trafił taki przypadek:)

        • jutro z ciekawości zrobię „badanie opinii publicznej” na temat wierszyka. Dam znać, czy tylko Tobie się taka trafiła czy to powszechna przypadłość tutaj 🙂

  2. no, te reklam to u nas zgroza. Wszystko nawiązuje do seksu, nawet jak ktoś sprzedaje jak piszesz przysłowiowe cegły. Gdy wracam czasami z Londynu to mnie to uderza właśnie że reklamy mogą być takie… fajne, elganckie.. normalne, a u nas wszystko aż dymi seksem… tak że się przykro robi… w metrze czasami odwracam wzrok. nie jestem pruderyjna, ale naprawdę czasami nie chce mi się już na to patrzeć. Szkoda, że w Polsce jeszcze tak nie ma… Ale może będzie… Kasia, jak wrócisz to pomożesz wprowadzić, co?

  3. …przeczytałam z uwagą. Plusów życia w Irlandii jest cały ogrom;-) Podczas dwudziestu dwóch pobytów poczułam i…lekkość, i życzliwość, i prostotę, i dyskrecję a także uprzejmość i umiejętność dzielenia się z potrzebującymi…To fajny kraj choć nie pozbawiony także mankamentów;-) Jak każde miejsce na ziemi…Dobrze,że możemy wybrać coś dla siebie i tam zamieszkać…kiedyś przecież marzyliśmy o tym;-) a odważniejsi…walczyli;-)
    Kasiu, a może spróbujesz zapytać znajomych o spostrzeżenia w następującym temacie… POLSKA OKIEM POLAKA MIESZKAJACEGO W IRLANDII-PLUSY ;-))) To chyba…bardzo trudny test;-) pozdrawiam

        • To się nie liczy. Żeby być corner shopem (jak w Anglii) trzeba spełniać następujące warunki:
          Być na rogu
          Nie byc sieciówką tylko sklepikiem prowadzonym przez całą wielką rodzinę (zazwyczaj hinduską choć nie tylko)
          Sprzedawac mydło i powidło (coś jak polskie sklepiki osiedlowe). do tego trzeba ładować kartę na elektryczność i kluczyk na gaz. Nie nie piłam jeszcze, w sumie dość wcześnie jest. W Anglii w części domów gaz i elektryka działa na chipa – kupujemy kredyt na te chipy – elektryka na kartę która wygląda jak kredytowa a gaz na taki plastikowy niby kluczyk, a następnie wkładamy je w odpowiednie czytniki w domu i voila, mamy światło i ciepło.

  4. Łatwość życia to bardzo ważny punkt przemawiający za tym, aby mieszkać w konkretnym miejscu /kraju jeśli mamy takową możliwość. Niestety w Polsce jest tak, że nadal wielu Polaków pracuje po to, aby przeżyć, a nie żyć. Ostatnio właśnie na temat łatwości życia rozmawiałam ze znajomym na przykładzie USA. Ciekawa lista, przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Pozdrawiam;)

    • W sumie stanach nie mieszkalam ale mam wyobrazenie ze tam sie.tez zapieprza. Wyobrazenie to stad ze bp maja tylko 10 dni urlopu czy jakos tak. A macierzynski 6 tygodni 🙂

  5. -Rejestrowałam w lutym samochód w Krk, trwało to dwie godziny:)). Dowód stały może odebrać każda upoważniona osoba, więc urlopy są zbędne;).
    -Mój szanowny konkubent pracował do niedawna w irlandzkiej firmie, gdzie imprezy integracyjne odbywały się w piątki wieczorem (to już weekend;) ) a wyjazdy były weekendowe:)
    -Zakazy palenia w lokalach są chyba i w Polsce?
    Z resztą chyba się zgadzam. Co do reklam, z kobietami w roli głównej, to niestety prawda. Do dziś mam zdjęcie, zrobione jesienią, reklamy dachówki, którą reklamuje brunetka z niemałymi bimbonami.

    • Asiu, jak pisałam na wstępie wpis jest sprzed kilku lat, wtedy takie cuda jak zakaz palenia czy rejestracja samochodu to egzotyka była. A osoba upoważniona nie musi brać urlopu żeby odebrać dowód?
      W piątki to tu się w pracy rzuca hasło: kto idzie na piwo ale nie ma obowiązku tak jak w Polsce. Wszelkie dodatkowe atrakcje w piątek też nie są obowiązkowe (wszelkie wyjazdy na minigolf, grill itp). Natomiast zawsze ja i moi przyjaciele mieli szczęście do firm gdzie zdrowy balans pomiędzy pracą a życiem prywatnym był szanowany i nikomu nie przyszłoby do głowy urządzać atrakcje czy wyjazdy weekendowe. Twój szanowny konkubent miał albo pecha, albo możliwość wyjazdu ale nie obowiązkową. (albo po prostu szefostwo polskie) 🙂

  6. Ludzie pkt 5 – to prawda, zdarzylo mi sie kupic kilka plyt a nastepnie po przesluchaniu oddac je do sklepu ale tez bywaja szopki (dunnes store, charlestown) np. gdy musialem udowodnic detektywowi i kierownikowi w jednym, ze zakupiony mikser nie wycisnie soku z marchewki a na moje szczescie takie zdjecie bylo na opakowaniu sprzetu.
    dodalbym in plus relacje cen do zarobków a także cen do zasiłków/zapomóg
    ps. nie przeczytam ponownie tego postu bo musialbym anulowac powrotny do kraju 😉

  7. Za 2 miesiące wyprowadzam się do Irlandii, do swojego chłopaka- Irlandczyka.
    Bardzo spodobał mi się ten wpis, bo byłam tam tylko kilka razy i teraz wiem, jaką opinię mają moi rodacy 🙂 Ja zakochałam się w ludziach, krajobrazach i atmosferze tego kraju. Smakuje mi też jedzenie. Najbardziej nie podoba mi się ich „gust” jeśli chodzi o domy (jestem na etapie szukania mieszkania) i że są tak zaniedbane. Ten grzyb i rozpadające się meble.
    Mam nadzieję, że znajdę pracę i wszystko mi się ułoży….
    Pozdrawiam Was serdecznie!!!

    • Witaj Asiu. Zapewniam Cię że opinie powyżej to nie są opinie wszystkich rodaków, to jak najbardziej subiektywne zdania. Są tacy Polacy, którzy widzą ten kraj w samych negatywach a Irlandczykami gardzą.

      Mi jedzenie irlandzkie nie smakuje kompletnie. Natomiast jedzenie w restauracjach gdzie podają pyszne potrawy na bazie mieszanek różnych kuchni (fuzje) jest fantastyczne, jak również restauracje związane z jedną tylko kuchnią (np tajskie restauracje tu uwielbiam).

      A co do domów to się nie przejmuj. Bez problemu można znaleźć zadbane domy, bez grzyba i fajnymi mebalami. Wbrew pozorom o wiele łatwiej niż w Polsce. Musisz tylko szukać w odpowiedniej dzielnicy no i wiadomo cenie.
      Powodzenia życzę.
      PS. Jak będziesz miała jakieś pytania to pisz na maila.

  8. a ja zastanawiam sie nad wyjazdem do irlandii północnej do bangor ..obawiam sie bo już mam 36 lat a mój syn 10..to cała reorganizacja życia..boję sie ze nie podołam ..mam tam znajomych którzy mogą mi pomóc ale sie waham ogromnie

    anna

  9. moi irlandczycy się denerwują jak pytają mnie o samopoczucie a ja im nie odpowiadam, więc to nie jest takie do końca tylko grzecznościowe, oni się serio pytają jak jest u Ciebie, ostatnio mi jeden wytłumaczył, że mam być szczera, jak coś będzie nie tak, to oni mi pomogą, więc to nie jest zwykła formułka… serio

    • masz racje. wiadomo ze jak dobrzy znajomi pytaja to naprawde chca wiedziec. Ale jak sie pytaja zwykli znajomi i nieznajomi to jednak nic nie znaczy. To forma powitania. Takie zastepcze lub tez przedluzone „dzien dobry”.

  10. Artykuł bardzo ciekawy. Wszystko fajnie opisane. Mamy możliwość z mężem wyjechac do Irlandii, ale zastanawiamy się czy warto. Mąż miałby pewną pracę za najniższą krajową, a ja niestety zostałabym w domu z 2letnim dzieckiem. Jeżeli możecie podpowiedzcie mi, czy będziemy w stanie wyżyć z jednej wypłaty męza. Cena za mieszkanie to ok. 45o euro/miesiecznie. Ja chciałabym dodatkowo raz na jakis czas dorobić przy sprzataniu lub opiece nad dzieckiem. Jeśli ktoś mógłby mi przbliżyć jak się żyje w takim przypadku.

    • nie mam pojęcia jak się żyje z najniższej krajowej i to mając jeszcze niepracującego partnera i dziecko na utrzymaniu ale podejrzewam że na granicy skrajnego ubóstwa. Mieszkanie za 450 euro miesięcznie jest niemożliwe w Dublinie czy innych miastach. Minimum 1000 euro. Chyba że tak można gdzieś na wsiach lub w miasteczkach.

  11. ja była w Irlandii 4 lata temu i teraz bardzo żałuję że wróciłam. chciałabym wrócić do Irlandii ale nie mam odwagi, podobno bardzo sie zmieniło i bardzo ciężko o prace. ale piękny kraj mimo, że padało i wiało było swietnie.

  12. Mam ten sam „problem” co „J” chociaż ja byłem już ze 3,4 razy za tym ostatnim mogłem zostać,ale coś mnie „pociągnęło” do PL, i teraz myślę czy z moją gf nie wyjechać, ale mam obawy czy znajdziemy pracę, jeżeliby się w ogóle udał wyjazd to pewnie lipiec/sierpień ,a wiem ,że wtedy studenci będą szukali pracy, bo miejscowość do której bym chciał ma uniwersytet i dużo tam studentów też niestety. Ostatnim razem jak byłem już ciężko było coś znaleźć ale przypadkiem znalazłem, najgorsze są te obawy ,że nic się nie znajdzie ,pieniądze na wyjazd się skończą i zostanie się z niczym, mimo, że ma się kogoś tam z rodziny,ale to nic, w końcu oni mają już Swoje życie też.

    • może warto podjąć ryzyko? Na rodzinę i znajomych bym za bardzo nie liczyła bo tak jak mówisz mają prawo do swojego życia i nie można ich za bardzo obciążać.
      Oczywiście warto mieć pracę wcześniej załatwioną, przed przyjazdem jeszcze. Nie wiem czy masz taką możliwość?

  13. No z tym raczej ciężko, tzn. ja mogę ewentualnie zapytać w miejscu gdzie pracowałem będąc tam ostatni raz , może tam by się coś udało , a jeżeli nie to od zera, a dziewczyna też,bo jeszcze tam nie była, to pewnie musiałaby się chociaż trochę oswoić z ich akcentami itp. ja wiem jak jest, ryzyko no właśnie,ale coś zyskać albo stracić by można było, bo wiadomo nie wymagam wiele, bo wiem ,że spokojnie szłoby się tam utrzymać w 2 osoby choćby za najniższą stawkę byle był ten pełny etat, no nic no będziemy intensywnie o tym myśleć jeszcze trochę czasu zostało..bo tutaj nie mamy żadnych perspektyw, albo inaczej mamy jak każdy czyli wegetację z miesiąca na miesiąc mimo studiów, a lata lecą , trzeba by kiedyś pomyśleć też o przyszłości..ja w sumie już myślę..ale muszę mieć do tego właśnie , trzeba do tego jednak mieć sytuację w miarę ustabilizowaną,a tutaj ciężko będzie.. no nic no, pożyjemy zobaczymy,ale nadzieję trzeba mieć ,że może jednak tam by nam się wszystko ułożyło dobrze 🙂 Pozdrawiam 🙂

  14. Ja jestem tutaj 4 miesiac i zgadzam sie ze wszystkimi plusami. Minusem natomiast jest fakt, ze moje doswiadczenie z pracy w Polsce, wyksztalcenie czy umiejetnosci nic nie znacza dla Irlandczykow. Musze zaczynac sciezke kariery od nowa…

  15. Do P. Asi , a w którym rejonie jesteś jeśli można spytać tzn.chodzi mi o zachód ,wschód inne? Jeśli nie chcesz mówić miejscowości ;), co do zaczynania od nowa, to w takim razie udało CI się już jakąś pracę załapać? Czy ciężko? Oddzwonili w ogóle z czegoś itp.? ,a jeśli udało to pełny etat, pół? Pozdrawiam

    • Mieszkam 20 km od Dublina na zachod. Wlasciwie po miesiacu poszukiwania mialam juz pierwsze rozmowy o prace, na kazdej z nich wypytywano sie o moje studia (zwiazane z finansami) nastepnie mowiono mi, ze w Irlandii tak nie wygladaja studia na tym kierunku etc. 4 lata doswiadczenia w duzych firmach, referencje tez nie mialy dla nich wiekszego znaczenia. W grudniu dostalam prace, w ktorej jestem teraz jednak ” ze wzgledu na brak doswiadczenia” nie jest to wysoka pensja przy pracy na pelen etat, choc radze sobie lepiej niz osoby juz tutaj zatrudnione. Nie majac wyboru jestem tutaj choc nadal szukam. Oby ten rok byl owocny 🙂

      • bardzo pechowo trafiłaś. Spróbuj poszukać pracy przez Sigmar. Bardzo dobra agencja rekruterska. Moja koleżanka po studiach finansowych i takiej pracy w Polsce właśnie przez Sigmar dostała fajną pracę w ubezpieczeniach. Adekwatnie płatną do jej wykształcenia i doświadczenia. I własnie Sigmar załatwiło jej tą pracę. Było to co prawda jeszcze przed recesją, ale jest to wciąż dobra firma więc warto nawiązać z nimi kontakt. http://www.sigmarrecruitment.com/

        • Szukalam pracy przez niemal wszystkie agencje, wlacznie z tymi zajmujacymi sie osobami ze znajomoscia jezykow, bo znam 3. Z tego co obserwuje nie ma tu juz pracy jak pare lat temu i bedzie coraz gorzej 😦

          • Jezyki obce nie sa tu w cenie ani za nie dobrze nie placa. Maja do wyboru I do koloru obcokrajowcow z jezykami. Pracy jest duzo , odpedzic sie nie mozna od rekruterow. I gorzej juz nie bedzie tylko coraz lepiej. Irlandia odbija sie od dna.

  16. No to widzę zupełnie w innym regionie niż ja bym pojechał znowu, bo od Dublina to rzut praktycznie (w lewo na mapie) w linii prostej na drugą stronę wyspy eheh, przypuszczam ,że jednak bliżej Dublina jest lepiej z pracą, a przynajmniej tak mi się wydaje niestety, ale tak jak pisałem już wcześniej mimo tego mam „mały” pkt zaczepienia na „kilka chwil „czyli kogoś z rodziny w tej miejscowości, na 2 stronie wyspy, a bliżej Dublina niestety nikogo, coś za coś jednak, czyli teoretycznie idzie jeszcze coś znaleźć, no właśnie tylko ta kwestia regionu pewnie.. kurczę no.. no nic pożyję się zobaczy, czasami warto postawić wszystko na jedną kartę,trudno najwyżej później będzie „płacz i zgrzytanie zębami”.. ale wcale tak też nie musi być, Pozdrawiam Panią.

    • a jakie macie studia skończone (Ty i Twoja dziewczyna)? I jakie doświadczenie zawodowe? W Galway (bo wygląda że tam się wybierasz) jest zatrzęsienie firm sektora Medtech.

  17. Witam, czy w Pani mailu jest literówka? Bo odrzuciło mi wiadomość 😉 czy nie powinno być kontakt ,zamiast kontak? Pozdrawiam 🙂

  18. Niestety nie moge sie zgodzic z tym, ze pracy jest duzo- sama teraz rekrutuje ludzi i nie sadze zeby ktos sie nie mogl odemnie odpedzic 😉 no ale dobrze, ze chociaz tam gdzie Ty jestes jest lepiej. Pozdrawiam!

  19. a ja pewnie spadam z tego kraju. i mimo, że skonczyłam studia i pracowałam w Polsce to będe szukac pracy fizycznej i sie tego nie boje bo juz tam pracowałam i ta pensja mi wystarczy na poczatek. muszę podszkolić jezyk tzn. bardziej ich rozumieć i oki.

  20. Fajnie tak poczyta jak się rodakom żyje w IRL…
    jeśli chodzii o Niemcy (gdzie niestety mieszkam i mam nadzieje że już niedługo!) np., to w dziale ‚Ludzie’ trzeba by wpisać dokładną odwrotność tego co w artykulw i to by się zgadzało z rzeczywistością. Potworność. Chcę jak najszybciej wyneść się stąd do innego kraju. Napiszcie, czy w Iralndii jest praca? Ile dni jest słońce w roku?
    Pozdrawiam,

    • słyszałam podobne opinie od przyjaciół, którzy z Irlandii wyjechali do Niemiec.
      Pytanie o pracę jest zbyt ogólne. Praca w jakim zawodzie? Z jakim dośwaidczeniem? Bezrobocie natomiast według ostatnich danych za grudzień wynosi jakieś 12,4% ale wiadomo że trochę spadało dzięki Bozemu Narodzeniu i sezonowym pracownikom na ten czas. Pewnie w styczniu wróci do normy czyli jakieś 13,7%
      To nie jest dobre pytanie o pogodę w Irlandii.Słońce jest niemal każdego dnia. Ale czasem tylko godzinę 🙂 Tu są cztery pory roku w ciągu jednego dnia.

  21. pytanie o prace zapewne oznacza to, że potrzebujesz dowolna prace zeby przeżyć idziesz i masz? czy ogromny problem żeby cokolwiek znaleźć ?

      • znasz język i dostajesz prace np w sklepie, hotelu, stacja paliw itd. moze o taki rodzaj pracy chodzi. 6 lat temu to prace mozna było zmieniać prawie co tydzień. a teraz to nic nie wiem wiec nie bede ludzi wprowadzał w błąd. z konkretnym wykształceniem i doświadczeniem to w Polsce tez jest i to z niezłym wynagrodzeniem.

        • o takiej pracy (fizycznej) to nie wiem za bardzo ale podejrzewam że nie można jej zmieniać co tydzień jak 6 lat temu. A już zapewne nie poza Dublinem. Po to też podałam procent bezrobocia – można wyważyć jak jest z pracą.

          Praca w Polsce jest wciąż za mało wynagradzana mimo wszystko. Poza tym chodzi też o styl życia a nie tylko o pieniądze.

  22. Ja niestety wróciłem do Polski bo musiałem i niestety ale bardzo tego żałuje .Może uda się jeszcze wrócić na kochaną wyspę .

  23. Witam, bardzo ciekawy wpis. Wszystko wygląda fajnie (pomimo tych minusów) 🙂 , mam mały problem, chciałbym na wakacje jechać gdzieś do pracy, z tego co mi wiadomo wszyscy cisną na londyn i jest tam trudno, dlatego zainteresowałem się irlandią. Niestety będę mógł wylecieć tylko na miesiąc, i się zastanawiam czy warto. Będę leciał z kumplem, raczej jesteśmy nastawieni na jakąś nieskomplikowaną pracę sezonową, pomoc w sklepie lub jakimś magazynie. Raczej nam nie zależy na jakiś super warunkach bo przez miesiąc to jakoś sobie poradzimy. Tylko czy to się opłaca, czy jeżeli nie uda nam się dużo zarobić to czy się przynajmniej zwróci za bilety i życie? Angielski znamy dość dobrze. Ale niestety na razie brak jakichkolwiek kwalifikacji. Bardzo bym prosił o pomoc

    • nie pomogę dużo bo nie mam doświadczenia z tego typu pracą ani nie znam ludzi, którzy mają. Domyślam się jedynie, że może być bardzo ciężko, w Irlandii z powodu recesji ciężko o pracę a już tym bardziej o zwykłą fizyczną i tylko na miesiąc. Na dodatek w okresie wakacji studenci i licelaiści szukają chociażby półetatowej pracy i biorą wszystko jak leci. Myślę, że możecie nic nie znaleźć 😦

      • Oj Kasiu, a jeszcze miesiąc temu pisałaś, że „wszystkie sektory się rozwijają i bezrobocie spada” a teraz, że ciężko o prace bo recesja. no cóż, „takie są fakty” jak stwierdziłaś. Pozdrawiam! 🙂

        • jak super mieć wiernego czytelnika. Prawie że stalkera 🙂
          Jedno nie przeczy drugiemu – bezrobocie jest wysokie ale spada. A pracę na miesiąc jedynie, bez kwalifikacji i to w dodatku na wakacjach ciężko będzie znaleźć.
          Czy muszę więcej tłumaczyć czy wystarczy bardziej pokojarzyć fakty? 🙂

  24. witam,zgadzam sie prace na miesiac ciezko bedzie znalesc gdyz mnostwo studentow w tym czasie podejmuje prace fizyczna i sa to studenci ktorzy powracaja do tego samego pracodawcy:)

  25. WITAM ja mam 49 lat od 7 lat pracuje w Holandii na impaku kwiatow, kregoslup juz mi siada bo srednio pracuje 10, 11 godzin, z dala od rodziny, mam szanse wyjechac dio Irlandii do dzieci oni tam zyja od 6 lat i uklada sie im, ale boje sie czu kobieta w moim wieku da rade znowu sie odnalezc, czy dostane jakas prace bo dogaduje sie tu po holendersku a j.angielski malo,ale wiem ze zostajac tu za rok juz moge nie miec sil na taka ciezka prace czy ktos mi cos podpowie:) prosze pozdrawiam serdecznie

    • Pani Gosiu jedno jest pewne ze ze wzgledow zdrowotnych musi pani zmienic prace. Czy w Irlandii moglaby pani mieszkac ze swomi dziecmi? Moze znalazlaby pani prace jako opiekunka do dzieci u polskiej rodziny. Na pol etatu, taka co dzieci zaprowadza badz odbiera ze szkoly. Maly zarobek ale jesli moglaby pani mieszkac ze swoimi dziecmi to troche to ulatwiloby. Wszystko tez zalezy od tego gdzie pani dzieci mieszkaja?

  26. Dziekuje ze sie odezwalas.moje dzieci mieszkaja kolo Limeryku, tak na poczatek mam mieszkac z dziecmi ale z biegiem czasu chcialabym wynajac cos malego 😦 zawsze to lepeij jak mlodzi mieszkaja sami i na obiad wpadna do mamy a mama na kawe do nich:),

  27. Ciesze sie ze wszystkim tak sie dobrze zyje w Irlandii.Ja mieszkam tu i pracuje ponad 9 lat.Ale bardzo tesknie za domem w Polsce.Mam 51 lat .Zaczelam prace w sklepie bez znajomosci jezyka.Irlandka wlascicielka sklepu ktora mnie przjela do pracy byla cudowna kobieta.Miala spolke z bratem.Zaczelo im sie lepiej powodzic i brat kupil inny sklep do ktorego Nas przeniesli-mnie i mojego przyjaciela.Ale po 2 latach moj szef zbankrutowal i sklep przejal poprzedni wlasciciel a Nas tu zostawil.Szef obecny to rasista-pozbyl sie wszystkich tylko My zostalismy-ale mojemu przyjacielowi ucial wyplate,nie placi za banki holiday ani za niedziele.Jest niemily i niegrzeczny.Ma humory jak baba .Teraz ucial mi godz a dal wlasnemu synowi.Nie wiem jak wyzyje z 20 godz.Moge isc na socjal ale glupio mi tak brac pieniadze za nic.Jestem zdrowa i moge pracowac.Szanse na prace raczej nikle bo nigdzie jej nie dostane.W dni wolne opiekuje sie wnuczkiem dwuletnim i mysle ze jesli troche podrosnie to wracam do Polski bo mi zle sie tu zyje.Wcale nie jest tak ze starcza na wszystko.Oplat duzo za kawalerke placimy 675 euro miesiecznie.Jeszcze gaz.prad internet tv.Potrzebuje na to prawie 2 tygodniowki.Samochodu trzeba bylo sie pozbyc bo oplaty byly tez spore.Moja corka jest menadzerka w sklepie.Wyjezdza przed 7 a wraca czasem bardzo pozno.Jej maz jest zatrudniony w budowlance Pracuje 6 dni w tygodniu.Wyjezdza 0 7 rano wraca o 18 Z synem spedza tylko niedziele.Irlandzycy nie wszyscy przyjemni.Fakt na ulicach sie usmiechaja nie trabia na siebie uprzejmi i mili.Moja corka z mezem sie mijaja i nie maja czasu dla siebie.Jedynym plusem jest to ze mozna sobie tanio wyjechac na urlop do cieplych krajow.a kapieli w tej temperaturze i zimnym morzu nie polecam brrrr.Mieszkam nad morzem i nie moe sie nadziwic jak sie kapia az ciarki przechodza jak patrze na tych odwaznych ludzi.To takie moje spostrzezenia po 9 latach bytu w Irlandii.Pozdrowienia dla wszystkich.

  28. Witam serdecznie! bardzo fajny artukul I w wiekszosci zgodny z prawda. Zycie w Irlandii jak I w kazdym innym kraju ma swoje wady I zalety. Zastanawiam sie nad jednym, widze ze na forum wiekszosc z Was gdy mowi praca ma na mysli: prace w pubach, hotelach, sklepach itd. Ja mieszkam w Dublinie juz od 8 lat, jestem managerka w miedzynarodowej firmie zajmujacej sie Hedge Funds i Investments. Aktualnie pracuje ze mna kilkunastu Polakow (w firmie jest ok 300 pracownikow glownie Irlandczycy i Anglicy). Zajmuja oni rozne stanowiska od administratora, po seniora, call center itd… i tutaj absolutnie nie ublizajac nikomu (gdyz zadna praca nie hanbi) zastanawiam sie czemu wiekszosc Polakow nie szuka tego typu pracy biurowej tylko zadowala sie praca w hotelu czy sklepie? dodam ze ja rowniez zaczynalam jako recepcjonistka bez doswiadczenia… czyli jak sie chce to mozna! zycze wszystkim powodzenia i fajnego zycia w Irlandii 🙂 o pracy w PL niestety nie wiem nic gdyz nie dane bylo mi tam pracowac.

    • Cześć Karolina. Dzięki za wypowiedź. Pozwól, że zwrócę uwagę na dwie rzeczy w niej. Po pierwsze – to nie forum ale blog jest. Po drugie, bardzo niesprawiedliwie ale przede wszystkim wyniośle oceniasz innych. Każdy pracuje w takiej pracy do jakiej ma wykształcenie, umiejętności, predyspozycje. Co Ci przeszkadza, że są tu Polacy którzy pracują w pubach czy hotelach? W Polsce w takich miejscach pracują roboty? Sama mówisz, że pracujesz w jakiejś korpo i jest tam kilkunastu Polaków i bynajmniej nie wykładają kafelek w toalecie. Jak widzisz więc, Polacy pracują wszędzie na przeróżnych stanowiskach tak samo jak zresztą ma to miejsce w Polsce.

  29. w zupełności sie zgadzam i potwierdzam ze tak jak w każdym innym kraju Polacy pracują tu na rożnych stanowiskach, i nie ma w tym nic złego. zastanawiałam sie tylko czemu zdecydowana większość zadowala sie praca w pubach itp. zamiast podnosić swoje kwalifikacje i próbować cos zmienić w swoim zyciu. no ale to już chyba typowa cecha Polaków niestety- większość chciałaby dużo mieć, ale sie nie trudzic. najlepiej ponarzekac przeciez 🙂

  30. Ale pozytywu moc ! A co do pogody, to leje wiekszosc czasu faktycznie jesienia i zima na Szmaragdowej ? I czy kapiele morskie/ oceaniczne polegaja na wbieganiu i wybieganiu szybciutkim in/out ?

    • raczej tak, deszcz i wiatr w okresie zimy to zamiennik polskich śniegów i mrozów. Ale w tym roku póki co mamy niemalże lato. Od jutra ma być już niestety zimowa (dziś rekordowo wysoka temperatura podobno od niemalże 20 lat).
      Co do kąpieli to ich długość zależy od wielu czynników. Są tacy twardziele co wchodzą regularnie do wody i to bez pianki, niezależnie od pory roku i pogody. Wiadomo wiec ze w mniej sprzyjających warunkach ich kąpiel trwa krócej. Ci co maja piankę plywaja pewnie ciut dluzej 🙂

  31. Kochana!Czy mogłabyś szczerze odpowiedzieć na kilka poniższych pytań?Będę Ci baaaaaaaaaaaaaaardzo wdzięczna!!!
    Myślę o wyjeździe do Irlandii, ale mój angielski jest na poziomie komunikatywnym i będę jechała jak to się mówi „w ciemno”, gdyż nie mam w Irlandii nikogo z rodziny, znajomego kto mógłby mi pomóc…
    1) Czy znając angielski na poziomie o jakim wspomniałam nie będąc żadnym specjalistą (ukończone studia humanistyczne) mam szansę na znalezienie pracy?W grę wchodzi pewnie fabryka i dom opieki?Jeżeli już?
    2) Jakie miasto polecasz na wybór miejsca zamieszkania?Dublin jest bardzo drogi…?
    3) Czy na pomoc Agencji Pracy można rzeczywiście liczyć-bo opinie ludzi w internecie są raczej negatywne..
    5) W jaki sposób zabrać się za to, aby znaleźć pokój do wynajęcia?Mogłabyś coś podpowiedzieć…?
    6) Czy to prawda, że w Irlandii pracę można znaleźć tylko znając dobrze język i mając konkretne umiejętności?
    7) Czy jest sens tłumaczyć polskie dyplomy na język angielski?
    8) Jak najłatwiej, najszybciej i najskuteczniej szukać tam pracy?
    Mam nadzieję, że ilość pytań nie powaliła?
    Będę wdzięczna za odpowiedź chociaż na którekolwiek z powyższych pytań!
    Z góry bardzo dziękuję!
    Pozdrawiam i życzę samych sukcesów!

    • nie mam pojęcia Daga. Nie pracowałam poniżej swojego wykształcenia, nie miałam problemów z językiem, nie wynajmowałam pokoju itp i nie znam osobiście nikogo kto miałby inaczej. Logiczne chyba jednak jest że ciężko znaleźć pracę bez języka i ogólnie godnie żyć, gdziekolwiek – nie tylko w Irlandii.

  32. Bardzo fajny i pomocny blog. Mieszkam w Stanach i myśle ze można zrobić podobna analizę u nas. W sumie bardzo dużo punktów sie pokrywa. Bardzo podobał mi sie ten punkt z seksistowskimi reklamami, których nie ma rownież u nas. Za to są billboardy z fotografiami morderców, pedofilów, wymienionych z imienia i nazwiska, a nie, jak święte krowy, którym odbiera sie rzekoma godność.
    Dziekuje, może uda mi sie odwiedzić Irlandię w przyszłości. Pozdrawiam serdecznie.

    • Dziękuję za komentarz oraz miłe słowa. Wpis dość dawno temu powstał więc w międzyczasie kilka rzeczy się zmieniło jak również mój punkt widzenia. Pewnie dziś wpis wyglądałbym nieco inaczej. 🙂
      Zapraszam Cię serdecznie do Irlandii – piękny kraj i ludzie mili. Pozdrawiam ciepło

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s