Olyart czyli women in business…. a do tego konkurs z nagrodami

945164_382258245219814_121041071_n

Opisywałam kiedyś państwu przypadek ciekawego biznesu żelkowego. Właścicielem tego przedsięwzięcia jest Irlandczyk. Wspomniałam też o polskiej restauratorce na wyspie Achill. Wśród zakładek na moim blogu pod nazwą „Irlandia – ciekawe” jest strona, którą zatytułowałam „Gadżety z Irlandii od dwóch Polek” I tak myślę, że warto byłoby państwu coś więcej o nich i ich firmie napisać. Tym bardziej, że mam też niespodziankę dla uważnych czytelników. Firma, o której chcę państwu napisać to Olyart, a kierują nią panie Aleksandra i Joanna. Panie mieszkają w Galway od kilku lat ale firmę swoją mają od ponad roku i idą jak burza. Do założenia własnej firmy, trochę pchnęła je recesja i trudna sytuacja na rynku pracy ale zapewne najbardziej pchnął je entuzjazm, pomysłowość, wiara w siebie i…miłość do Irlandii. Czemu tak myślę? Wystarczy popatrzeć na produkty firmy Olyart. Wesołe i kolorowe kubki, kartki, kalendarze itp. ozdobione obrazkami kojarzącymi się z Irlandią. Czemu piszę, że panie idą jak burza? Panie jeździły po kraju odwiedzając sklepy z pamiątkami dla turystów i zachęcały właścicieli do sprzedaży swoich produktów. Zaczęły również sprzedaż online. Zwróciły się o wsparcie do agencji rządowej CEB (wspomagającej lokalne firmy). A potem potoczyło się szybko..ze swoimi produktami pojawiły się na pokazach Volvo Ocean Race Finale w Galway, a ich kalendarz w trakcie styczniowych dublińskich pokazów Ireland’s Creative Expo, został wybrany przez sędziów do wystawienia w głównej hali expo.

Lokalne media rozpisują się o paniach to i czas na mnie. I od razu uprzedzam – to nie jest tekst sponsorowany.. ale ciut zainspirowany. 🙂 Śpieszę z wyjaśnieniami. Pani Joanna napisała do mnie maila bo zauważyła, że część ruchu na jej stronie pochodzi z mojego bloga… – to pewnie dzięki tej zakładce o której mówiłam wcześniej. Joanna zaproponowała, że sprezentuje kilka produktów firmy czytelnikom Krainy Deszczowców. Ucieszyła mnie ta propozycja więc ja w zamian zaproponowałam, że krótko państwu przedstawię Olyart. I robię to z wielką przyjemnością bo obie panie po straceniu pracy, nie załamały rąk, nie postanowiły siedzieć do końca życia na zasiłku, ale stworzyły własną firmę. To oczywiście taka sarkastyczna uwaga w temacie Polaków nieudaczników wyjeżdżających zagranicę.😉

534916_255367571242216_1978632555_n 600219_247564432022530_1038525854_n

Ale wracając do tematu. Olyart ma trzy zestawy prezentów dla państwa. Proponuję więc mini konkurs aby było sprawiedliwie. Trzy pierwsze osoby, które poprawnie odpowiedzą na pytania drogą mailową, (nie w komentarzach), (mój adres mejlowy w zakładce O mnie) otrzymają przesyłkę niespodziankę od Olyart. Pierwsze dwa pytania podaję teraz a ostanie trzecie dopiszę tutaj (nie w osobnym poście) we wtorek o godzinie 20.00 irlandzkiego  czasu czyli 21.00 polskiego. Możecie już państwo wysyłać odpowiedzi na te dwa pytania a potem tylko dosłać trzecią odpowiedź. Albo wszystkie trzy we wtorek – jak kto woli. Obiecuję, że nie będę trzymać w niepewności długo – tak szybko jak dostanę trzy poprawne odpowiedzi dam państwu znać. Poproszę wtedy też o dane adresowe do przesyłki (ale to również na maila). No dobra, aby nie przedłużać, oto dwa pierwsze pytania.

  1. Jaka postać pojawia się najczęściej w projektach OLYART?

  2. Moje spostrzeżenia na temat zwyczajów, kultury i społeczeństwa Zielonej Wyspy zawieram w dwóch cyklach. Proszę wymienić przynajmniej jeden z nich.

  3. W jakich językach jest kalendarz OLYART?

Odpowiedzi należy szukać na moim blogu oraz u Joanny i Aleksandry czyli:

http://www.olyart.ie/

http://www.facebook.com/OLYARTIreland

Powodzenia 🙂

Dodane ósmego maja:

I mamy zwyciężczynie konkursu: Natalia, Ewa oraz Kate. Gratuluję, dziewczyny z Olyart prześlą Wam nagrodę prezent.🙂

<

Moze Cie tez zainteresowac
Dilbertoza Plaża w Donabate Kilkenny

15 uwag do wpisu “Olyart czyli women in business…. a do tego konkurs z nagrodami

    • dokładnie Krzysztofie. ale ja zawsze podwójne czapki z głów ściągam gdy osoby biorące sprawy w swoje ręce mają z różnych powodów ciut ciężej na stracie (np samotni rodzice, niepełnosprawni czy też emigranci😉

      • Popatrz, aja wczoraj założyłem czapkę i to z daszkiem:-)
        A tak na poważnie to sam staram się w ten sposób działać i zachowywać, bo życie już parokrotnie mnie nieco przeczołgało. Nigdy nie należałem do tych, którzy uważali, że Takim mnie panie Boże stworzyłeś, to takim mnie masz, a szklanka dla mnie (optymisty) nigdy nie była „do połowy pusta, ale do połowy napełniona”. Opisane przez Ciebie panie należą do tych optymistek i niech zarażają wszystkich swoja determinacją.

  1. Bardzo ciekawe informacje tutaj zawarłaś. Z pewnością z nich skorzystam w odpowiednim momencie🙂 A torby na ostatnich zdjęciach szczególnie chwyciły mnie za serce (bo ja z tych dziergających jestem)🙂

    • to bierz udział w konkursie…a może i torba się jakaś wśród prezentów znajdzie? Z góry uprzedzam że zawartości przesyłek nie znam.

  2. …życzę firmie OLYART…sukcesów!
    Miło jest poczytać,że Polacy zakładają własne firmy…pewnie jak okrzepną, uwierzą w siebie będzie takich przypadków coraz więcej;-) Będą zakładać firmy nie tylko dlatego,że stracili pracę, ale by sie realizować, sprawdzać , zarabiać i…zatrudniać np. Irlandczyków;-) Znam jedną firmę w Irlandii tj. Pendragon Tours, która działa w branży wycieczkowej, jest kolejnym przykładem po Olyart ,że można…wciąż się rozwija i ma sukcesy;-))) …Chciałam poznać też firmę , o której pisałaś Kasiu na blogu tj. restauratorkę na Achill, ale nie udało się…choć próbowaliśmy dość energicznie;-)))
    Apropos mojej wycieczki…była cudna…wciąż na niej jestem i…trwam myślami tam w…zieloności;-)

    • Wycieczkowa oferta firmy Piotra jest z pewnością fantastyczna. Rozumiem, że BistroBay było nieczynne? Cieszę się że wycieczka się udała. Z tego co pamiętam nie padało chyba wtedy? „)

  3. Niniejszym donoszę, że wygrany magnes trzyma najważniejsze wiadomości na moich drzwiach wejściowych, a wygraną torbę pokazałam Łowiczowi, Kutnu, Gostyninowi, a Gdańsk już przywykł do jej widoku (noszę w niej włóczkę i dziergam publicznie). Ewa

    • cieszę się bardzo. Doniosę dziewczynom żeby w takim razie spodziewały się zamówień z Łowicza, Kutna itp oraz ze Stowarzyszenia Dziergającego Publicznie Włóczkę😉

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s