Irlandczyk pełną gębą – część II

Przedstawiam Państwu drugą część cyklu pod tytułem: skąd wiadomo że mamy do czynienia z Irlandczykiem lub sami się nim staliśmy. (z przymrużeniem oka):

  1. trzymasz się kolejkowych zasad picia czyli nie kupujesz drinka / piwa tylko dla siebie ale idąc do baru pytasz całą swoją ekipę po kolei kto co pije i im to kupujesz. Również wtedy gdy wiedząc że wypijesz jeszcze tylko jednego i będziesz szedł do domu nie przyjmujesz od kogoś kolejki bo wiesz że nie zdążysz mu się odwdzięczyć (zakupić kolejkę).
  2. uważasz że nie ma nic lepszego na kaca niz full fry czyli irlandzkie śniadanie
  3. Jeśli jestes bardzo młody robisz zakupy w Penney’s i się tym szczycisz, gdy jesteś starszy nadal tam je robisz ale już się tym nie szczycisz
  4. flagi drużyny sportowej ze swojego hrabstwa wywieszasz przy domu i na samochodzie
  5. pijesz herbate z mlekiem. I to co najmniej kilka kubkow dziennie
  6. Rozmawiasz z wszystkimi wkoło
  7. chodzisz do pubu i na koncerty niezależnie od wieku. 50 lat czy więcej to żadna bariera aby móc się nadal dobrze bawić
  8. mimo że masz pyszne irlandzkie czekoladki Butlers, uważasz że najlpsza czekolada to angielska Cadbury. Oczywiście jesteś święcie przekonany ze jest ona irlandzka
  9. czekajac na ogłoszenie przez rząd budżetu na rok kolejny modliłeś się żeby cena wina znów nie poszła w górę
  10. kończąc rozmowę telefoniczna powtarzasz słowo „bye” kilkanście razy.

bye bye

29 uwag do wpisu “Irlandczyk pełną gębą – część II

  1. Tu już tych różnic między Irlandią a Walią jakby mniej..🙂 Swoją drogą, Anglia, Walia i podejrzewam Szkocja też mają dokładnie to samo smażone śniadanie, ale każdy uważa to ichnie za wyjątkowe i przez siebie wymyślone, stąd geograficzne różnice w nazwie, he he..

    • roznia sie drobnostkami. W irlandzkim nie ma grzybow tak jak w Angielskim za to sa ziemniaczane placuszki. W walijsakim podano nam kiedys kawalek jakis miesa ktorego nie znalam ani w angielskim ani w irlandzkim

      • Nie zawsze dają grzybki, a czasem dają te ziemniaczane placuszki (hash browns?). Mi się widzi, że ogólnie podają co się komu podoba, nie ma jednego niepodważalnego kanonu, chociaż jaje, bekon i fasolka musi być. Może być wege bekon🙂

  2. Kasiu! To dopiero podsumowanie… Niektórych rzeczy nie da się uniknąć – jak zamawianie drinków, choć moje koleżanki często proponują zrzucenie się do wspólnego kotła i picie za to do końca wieczoru, wtedy nie ma kłótni, kto teraz idzie do baru… Herbaty z mlekiem nie da się uniknąć, zawsze znajdzie się ktoś miły, kto taką po prostu zrobi… Rozmowa – trudno udawać, że sie nie słyszy… Zaskoczyłaś mnie tą czekoladą Cadbury, nie zastanawiałam się nad jej popularnością… No i nie jadłam nigdy tych placków – w moim regionie jajko, bekon, kiełbaski, puddingi, fasolka, smażony pomidor i ewentualnie pieczarki to full Irish breakfast. Pozdrawiam!

  3. Wynika z tego, że w 30% jestem Irlandczykiem…🙂 Ale nie przeszkadza mi to. Wiele rzeczy wydaje mi się teraz bardziej logicznych. A irlandzkie śniadanie daje mi pozytywnego kopa.
    PS.: Mikasiu przepraszam. Nawet nie wiedziałem o potwierdzaniu niespama. Dziękuję. I to bardzo, bo sam nie cierpię tego typu potwierdzeń. Problem naprawiony

    • irlandzkie śniadanie jest swietne gdy zimno a planuje się dużo czasu spędzić na zewnątrz. Albo jak się idzie w góry.🙂
      Tylko nie za często bo cholernie niezdrowe!
      PS. Cieszę się ze ten spamownik wywaliłeś. I zobaczysz że będziesz od razu miał więcej wypowiedzi. Ja często czytając Twoje wpisy, dawałam jeden komentarz albo i wcale bo zniechęcał mnie ten spomownik🙂

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s