Inisheer – wyspa (część II)

Po opisaniu podróży na małą wyspę Inisheer, czas na krótki opis samej wyspy.  Gdy dobiliśmy do portu chcieliśmy wynająć rowery ale okazało się ze nie mamy gotówki.

Inisheer - Aran (5)

U nas tak zawsze, znajdziemy się gdzieś głęboko w parku, lesie, na wsi itp i gdy chcemy kupić coś do jedzenia lub cokolwiek, okazuje się że kartą płacić nie można a bankomatu nie ma. To jest już taka nasza nowa świecka tradycja, brak gotówki wtedy gdy najbardziej jest potrzebna. Na szczęście pan wynajmujący rowery poinformował nas że znajdujący się w pobliżu pub nie tylko przyjmuje karty ale też wydaje „cash back” (dość tu popularne i często nas ratujące – płacąc kartą w sklepie można poprosić o wypłatę gotówki, taki bankomat w kasie). Pan dodał że pub zostanie otwarty za 10 minut czyli o godzinie 11. Poczekaliśmy  sobie przed pubem a gdy barman go otworzył od razu dopadliśmy go mówiąc czego nam trzeba. Pan powiedział że nie ma sprawy ale żeby dostać cash back musimy wydać minimum 15 euro. Zamówiliśmy po kawie i sconie ale to wciąż tylko jakieś 7 euro (pierwszy raz w życiu żałowaliśmy że kawa i scony są tak tanie poza Dublinem). Na szczęście tubylcy szybko nas poratowali. Zaczęli się schodzić na porannego Guinnessa więc my proponowaliśmy że zapłacimy za niego kartą a oni nam dadzą gotówkę. Gdy nasze zamówienie i Guinnessy tubylców przekroczyły 15 euro zapłaciliśmy, wzięliśmy dodatkowa gotówkę i pobiegliśmy po rowery.

Inisheer - Aran (1) Inisheer - Aran (2) Inisheer - Aran (3) Inisheer - Aran (26)
Pierwszy przystanek to były ruinki kościoła…ledwo wystające nad powierzchnię. Przez wieki wiatr nawiewał piasek, warstwę po warstwie a kościółek zaczął powoli się chować i niknąć pośrodku cmentarza.

Inisheer - Aran (13) Inisheer - Aran (12) Inisheer - Aran (11) Inisheer - Aran (10) Inisheer - Aran (9) Inisheer - Aran (8)

Następny przystanek to wrak statku ale taki udomowiony to wrak, z własnym imieniem – Plassy. W środku wraku kręciło się sporo turystów, zarówno na jego dolnej jak i górnej części. Ja weszłam na dolną mimo że nie wydawało mi się to zbyt bezpiecznym pomysłem. Trzeba było się skulic i wejść do środka przez jedną z licznych dziur w statku. Wrak to jedna wielka kupa złomu przeżartego rdzą. Pokręciłam się po nim przez chwilę, popatrzyłam na plażę przez dziury w statku i pojechaliśmy dalej.

Inisheer - Aran (17) Inisheer - Aran (18) Inisheer - Aran (19) Inisheer - Aran (20) Inisheer - Aran (21) Inisheer - Aran (22) Inisheer - Aran (23) Inisheer - Aran (24)
Pojeździliśmy trochę po wyspie, wjeżdżaliśmy w ślepe uliczki po to by szukać z nich wyjścia na skróty (oczywiście nie było to możliwe z rowerami).

Inisheer - Aran (16) Inisheer - Aran (14) Inisheer - Aran (15) Inisheer - Aran (25) Inisheer - Aran (7) Inisheer - Aran (6) Inisheer - Aran (4) Inisheer - Aran Inisheer - Aran (30)

Gdy już mieliśmy jechać do ruin wieży i zamku rozpadało się na dobre. Jechaliśmy w deszczu i wietrze i było coraz mniej przyjemnie. Mówiłam państwu że jak z tych ciepłolubnych pańć? Zostało nam 40 minut do powrotnego kursu kuterkiem. Poddałam się i stwierdziłam że zjeżdżam na dół, oddaję rower i idę zjeść coś szybkiego w pubie bo zanim dopłyniemy z powrotem minie około 2 h. Tak też zrobiliśmy a w momencie gdy barman w pubie dawał nam michę gorącej zupy deszcz przestał padać i wyszło słońce. Czyli dzień jak co dzień…. Posiedzieliśmy chwilę przed pubem, pooddychali inisheerowym powietrzem i ruszyliśmy w stronę mola aby ruszyć kuterkiem w stronę powrotną, zahaczając o Mohery. A o urokach tejże podróży pisałam w poprzednim wpisie.

Inisheer - Aran (27) Inisheer - Aran (29) Inisheer - Aran (28)

20 uwag do wpisu “Inisheer – wyspa (część II)

  1. Dziękuję, Twoja relacja całkowicie zaspokoiła moją ciekawość, jak tam jest.🙂 no chyba, że trafi się odpowiedniej wielkości prom, chociaż jak pomyślę o Titaniku, to nie wiem, nie wiem. Raz w życiu płynąłem promem, 36h i nie wiem jak było, bo tylko myślałam o tym czy dopłyniemy…

  2. Na Inisheer jest multiskrytka czyli schowane coś w czterech miejscach, nawet jak się nie ma przewodnika to geocaching zaprowadzi do najfajniejszych miejsc na wyspie🙂 JA się w Plassey przed deszczem schowałem, miło, że pomysleli o rowerzystach ;P

  3. Świetna relacja i ciekawe miejsce. Domyślam się, że jak kościół zniknął pod ziemią to i pod tymi grobami też znajdują się wcześniejsze groby. Ciekawe miejsce.

  4. Dzięki, za pokazanie, co się kryje w głębi wyspy! Z chęcią bym tam kiedyś wróciła, ale jak patrzę na ten wrak statku, to cieszę się, że podczas swojego pobytu skupiłam się na plaży.

      • Nie mieliśmy czasu i strasznie żałowałam, ale teraz myślę, że to dobry wybór był🙂 Rzadko można w Irlandii trafić plażową pogodę i cieszę się, że nie wymieniliśmy tego na wrak statku – polecali nam, by go zobaczyć, a tu samą rdzę widzę…

  5. Zastanawiam się jaka ta Irlandia podobna, sielska, swojska… Bogactwa nie widać, wprost przeciwnie, ale jakby lepiej zorganizowana. Wypożyczalnia rowerów, cash back, turystyka. Cóż, sam sobie odpowiem. U nas system podatkowy i koszty zus uniemożliwiają prowadzenie niewielkich interesów, w sensie realizacji małych pomysłów.

    • W irlandii bogactwo widać bardziej niż w Polsce, patrząc choćby na domy – ludzie mieszkają (szczególnie poza miastami) w pieknych domach, wprost posesjach. Walących się zamieszkałych chałupek nie stwierdzono. Wyspy Aran są takie specyficzne (jak zresztą wiekszość wysp tutaj) i wyglądają jakby się w nich czas zatrzymał. Stąd też taka ich populraność wśród turystów – jeżdzą popatrzeć na Irlandię sprzed 50 i więcej lat. Ale lepiej ta Zielona Wyspa zorganizowana jest to prawda, tu się po prostu wygodniej żyje a państwo i urzędy starają się ludziom pomoc a nie utrudniać. Taka np skarbówka pouczy i mówi że sparwdzi za dwa tygodnie czy do pouczenia się dostosowano a nie od razu karę ze 200% odsetkami wali.Jakoś jest tu zrozumienie że w ludziach trzebach wzbudzać ducha przedsiebiorczości i d przede wszystkim dać im żyć.

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s