Dublin oczami dublińskiego pisarza

Dublin.

Plural proper noun.

There is a Dublin of the rich of course, and a Dublin of the poor. That’s standard stuff. But there’s more than that. The rich like a little multiplicity after all; the poor are wealthy in variation. And then there’s the neither rich nor poor – the getting by, the middle mass, the bulk. Where do they live?

They live in Dublin with the others. A million kittens in a sack, down by the river.

Working Dublin, queer Dublin, junkie Dublin, media Dublin, party Dublin, executive Dublin, homless Dublin, suburbian Dublin, teenage Dublin, gangland Dublin, Dublin with the flags out, mother Dublin, culchie Dublin, Muslim Dublin, the wind ripped rain at eleven o’clock in the morning on Pearse street in February Dublin, drunken Dublin, hungry Dublin, Dublin of the vice squad and the syphilis outbreak, dancing Dublin, pro-Cathedral Dublin, writer’s Dublin, politician’s Dublin, Dublin on the telly, Bono’s Dublin, Ronnie Drew’s Dublin, Bloomsday Dublin, the Dublin of Arbour Hill and Kilmainham Jail, Gandon’s Dublin, Durcan’s Dublin, Teaching English as a Foreign Language Dublin, Jewish Dublin, the emigrant’s Dublin, the immigrant’s Dublin, Dublin where they beat you up, railings Dublin, Dublin where they rob you, fanlight Dublin, Dublin where they rape you, golf club Dublin, Dublin where they kill you, the American Dublin, the St. Patrick’s Day Dublin, the Phoenix Park Dublin, serial killer’s Dublin, paradise, scary Dublin, money in the brown envelopes Dublin, traffic jam Dublin, property Dublin, inept Dublin, the Dublin you can’t afford, the Dublin that needs you, the Dublin that doesn’t, Dublin with its view of the hills, Dublin with the sea in the bay and the river stumbling towards it, drunk.

Dublin.

Keith Ridgway, The Parts

DublinRiverLiffey

10 uwag do wpisu “Dublin oczami dublińskiego pisarza

  1. Za każdym razem, kiedy czytam podobne teksty, mam ochotę zabukować najbliższy lot do Dublina:) Na czym to polega, że Dublin chyba na całe życie pozostaje gdzieś w środku, w tylu właśnie wersjach wspomnień?

    • każde miasto w którym przyszło nam krócej czy dłużej mieszkać ma dla nas różne barwy i portrety. Dublin jednak, uważam wyróżnia to, że nie trzeba w nim mieszkać aby to wyczuć i doświadczyć…wystarczy intensywna i świadoma kilkudniowa wizyta a już nie da o sobie zapomnieć. 🙂

  2. Właściwie to nie wiadomo od czego to zależy… jesteśmy w jednym mieście i wyjeżdżamy z niego bez żalu, a w innym zakochujemy się i do niego tęsknimy, chcemy tam wrócić. Chyba składa się na to atmosfera, zapach, dźwięki, natężenie ruchu, układ ulic, różnorodność lub nie ludzi, architektura, położenie geograficzne i wiele innych czynników.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s