12 pubs of Christmas czyli bożonarodzeniowe pijaństwo

Z roku na rok coraz bardziej uwielbiam grudniowy Dublin i takiej pięknej i radosnej atmosfery zbliżających się świąt nigdzie nie przeżyłam jak właśnie w tym mieście. O kilku ciekawych rzeczach, które można robić w grudniu w Dublinie pisałam dwa wpisy temu o kilku innych jeszcze wspomnę przed świętami, a tak pośrodku czyli dziś czas na łyżkę dziegciu.

Irlandczycy ogólnie piją dużo ale w szczególności w grudniu i w czasie samych świąt. Dla wielu osób pierwszy dzień świąt do dzień gdy siedzi się w domu i od rana pije alkohol nawet jeśli jest to dzień spotkań całymi rodzinami przy stole z indykiem jako najważniejszym daniem. Drugi dzień świąt natomiast to niemalże obowiązkowe wyjście do pubu. To, że w pierwszym dniu nie idzie się do pubu to tylko dlatego, że są zamknięte. 

To czego bardzo nie lubię to reklam alkoholu nawiązujących do świąt.

To zdjęcie zrobiłam kilka lat temu

DSC08521 (800x600)

a to kilka dni temu, hasło reklamowe nawiązuje do znanej kolędy „Cicha Noc”

P1140169 (600x800)

 

Najgorsze jednak są maratony picia w ramach tak zwanego „12 pubs of Christmas”. Grupy znajomych czy przyjaciół stawiają sobie wtedy za cel odwiedzenie 12 różnych pubu w ciągu jednej nocy i oczywiście w każdym z nich wypicie jednej porcji alkoholu. Na jeden pub wyznacza się tylko pół godziny. Zazwyczaj zaczyna się od piwa, potem przerzuca na mocniejsze alkohole aby skończyć na Jägermeisterze z jakimś napojem energetyzującym. Ubiera się wtedy mniej lub bardziej obciachowe sweterki bożonarodzeniowe lub po prostu czapki mikołajowe lub rogi reniferów itp.

Proszę, oto dość świeżutki filmik ze scenką rodzajową.

Mniej więcej od połowy grudnia media i portale internetowe są pełne porad jak się przygotować do tego pijackiego maratonu, jakie puby są modne ale też ostrzeżeń przed tym piciem na umór. Pomysł 12 pubów ma nawiązywać do piosenki „12 Days of Christmas” w której mowa o skumulowanych prezentach dostawanych codziennie przez 12 dni świąt. Te 12 dni świąt liczy się od 25 grudnia do 5 lub 6 stycznia.

Podobno w Kanadzie jest taki sam zwyczaj ale nie wiem czy w innych krajach też. Spotkaliście się z czymś takim?

17 uwag do wpisu “12 pubs of Christmas czyli bożonarodzeniowe pijaństwo

  1. Ojej, to taka mała świąteczna masakra😀 O wypadach do pabu i piciu tam i/lub w domu (już od Wigilii nawet) słyszałam, ale o „tradycji” 12 pubów jeszcze nie. Hehe, mocna gra wstępna do mega kaca😉

  2. Miałem na myśli klimat irlandzkich pubów…:)
    Ale kawalerka brytyjska też się uspokoiła. Przyszedł kryzys i już im się przestało opłacać. A pamiętam napisy na drzwiach krakowskich restauracji po angielsku: „nie organizujemy wieczorów kawalerskich”. To rzeczywiście była plaga pijanych barbarzyńców… Na szczęście gdzieś powędrowali i nie będziemy za nimi płakać. Tak jak płaczemy za Rosjanami….

  3. Mnie się ta tradycja drugiego dnia świąt w pubie nawet podoba. Spotkanie ze znajomymi bez zobowiązań i kupy roboty. 12 pubów to jednak przesada, odpadłabym pewnie gdzieś po trzecim, a poza tym nie ma to już nic wspólnego ze spędzaniem czasu razem, bo i tak połowy nie będziemy pamiętać.🙂

  4. Dwanaście pubów raczej trudne gdy okolicy nie ma żadnego, ale w Polsce drugi dzień świąt też tradycyjnie „zarezerwowany” jest na spotkania rodzinno-towarzyskie. Może dobrze, że bardziej na rodzinne niż towarzyskie, bo smutno by było spotykać się rodzinnie jedynie na weselach i pogrzebach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s