Mietkowi 😉
Czyż Cavan nie ma wszystkiego? Umiarkowany klimat śródlądowy oraz przestrzeń jaką zdają się tworzyć sporej ilości wszelkich rozmiarów jeziora. Powiadają, że jest ich 365, po jednym na każdy dzień roku.
Jakby tego było mało, kilka kilometrów od stolicy hrabstwa, na 240 hektarach położony jest Killykeen Forest Park. Jest to niesamowite miejsce i ma tak wiele ciekawych tras, że mimo iż bliskie sąsiedztwo miasteczko Cavan przyciąga sporo miłośników przyrody, i tak można zatonąć w ciszy a przy odrobinie szczęścia nawet się zgubić 🙂 Cisza jaka tam panuje jest z tych cisz, które uspokajają a zarazem weselą – trele ptaków, cykanie świerszczy i szum wody niemalże otaczającego nas z każdej strony jeziora Oughter. Podejrzewam, że o każdej porze roku jest to miejsce wspaniałych wędrówek, mi dane tam było być wiosną.
Oczywiście Irlandia nie byłaby sobą gdyby oprócz pięknej przyrody i ciszy to uroczysko nie miało dla nas kolejnej niespodzianki. Na mini mapce widziałam zaznaczone “heritage site” co w sumie w Irlandii może oznaczać niemalże wszystko. Tym razem były to pozostałości po dawnych grobowcach sprzed około 5 tysięcy lat. Swego czasu były to groby o strukturze przypominającej płaski dach na palach. Otoczone były małymi ścianami tworzącymi tak jakby małe dziedzińce, stąd nazwa grobowców – grobowce dziedzińcowe czyli court tombs.
Nabraliście ochoty na wiosenne eskapady i wędrówki? Ja też! Pięknych tras i resetu psychicznego, co się przyda po zimie, życzę! 😉
Ochota na wiosenny wypad drzemie od dawna, a Ty swoim wpisem i pięknymi zdjęciami ją zdecydowanie obudziłaś 🙂
No to w droge! 😉 ja to zawolanie praktykuje codziennie od jakiegos czasu aby chyba pogode bardziej przekonac niz siebie ze juz wiosna. 😉
Wspaniałe zdjęcia. Kocham jeziora i lasy wszędzie gdziekolwiek są, dlatego każdego roku jestem na naszych jeziorach. Ulubiłam szczególnie okolice jez. Giłwa (Gilwa) na Warmii – jest tam pięknie, jeszcze cicho, pachnie niezwykle, są nawet kormorany i już marzę o tym by tam być, ale…
nie znam specjalnie Warmii nad czym boleje ale wierze ze jest tam czarodziejsko! A jezioro przec Ciebie polecane zapisuje sobie na liste 🙂
Większość widoków taka jak u nas. Gdyby nie podpisy mógłbym sądzić, ze to gdzieś w Polsce.
to prawda Krzysztofie. Jakby nie patrzec w Europie krajobrazy bywaja podobne 🙂
Piękne zdjęcia Kasiu, widoczki oczy sycą, duszę radują!
i pozwalaja uwierzyc ze zima juz poszla na dobre a przed nami wiele dni z tego typu widokami 🙂
Dodam jeszcze od siebie że na jeziorze jest wysepka na której znajduje się Cloughoughter Castle. Niestety trzeba przeprawić się łodzią. Ładne miejsce gdy ładna pogoda. Ogólnie hrabstwo Cavan, moim zdaniem, nie zachwyca. A może mam po prostu przesyt?
tak slyszalam o wysepce ale na wyprawe lodzia sie nie nadaje. 🙂 Ja Cavan nie znam zbyt dobrze ale podoba mi sie. Pewnie ze w porownaniu do Cork czy Kerry to nie zachwyca ale raczej jest ok? 🙂
nabrałam ochoty na wycieczkę, zwłaszcza, że pora juz powoli się zbliża. muszę wspomnieć małżonowi o tym parku, na pewno się ucieszy; dzieci trochę mniej 🙂
Bardzo tam sympatycznie, mysle ze dzieciom sie spodoba. Miejsca na piknik sa, mozna pobiegac i pohalasowac 🙂
Oj ja też nabrałem.
No to rower na plecy 😉
O widzisz, nie trafiliśmy na grobowce 🙂 Choć widać na zdjęciach, że młodość mają już daleko za sobą 🙂 Sam park fajny, rozległy, pozytywny. Przechodziliście wzdłuż domków letniskowych ukrytych w lesie?
coś kojarzę, to dawno temu było ale chyba tak. Tylko teraz nie wiem czy widziałam czy czytałam czy kieruję się Twoim pytaniem 🙂
Może czytałaś moją relację z tego miejsca? 🙂 Szło się wzdłuż wody, były takie małe mola a w lesie, jeśli się nie mylę, dość spore, chyba piętrowe domki koloru czerwonego (?). 🙂
Byc moze. Bede musiala zerknac na Twoja relacje 😉
Takie miejsca nakręcają do życia. Słońce czy desz ( głównie deszcz;)), resetuję ciało i umysł w podobnych okolicznościach przyrody. Pięknie!
to prawda, pod warunkiem ze jest to taki wyspiarski deszcze co to przychodzi i znika tak samo niepostrzezenie i nie daje nam powodow do zmiany planow bycia na dworze czy zaszywania sie gdzies w pubie na caly dzien 🙂